Katowice: Lotos zapowiada infrastrukturę dla aut na wodór

fot: Maciej Dorosiński

Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski podkreślał, że liczby obrazujące wzrost wydobycia, wydajności i wypracowany zysk zadają kłam medialnym informacjom o rzekomych kłopotach sektora

fot: Maciej Dorosiński

Lotos rozpoczyna budowę infrastruktury dla aut napędzanych wodorem. Na szczycie COP24 spółka podpisała umowę na dofinansowanie projektu, przewidującego budowę instalacji odzyskiwania wodoru w rafinerii oraz dwóch stacji tankowania tego paliwa dla samochodów.

Wartość projektu to 10 mln euro, dofinasowanie z unijnego instrumentu CEF (Connecting Europe Facility) wyniesie niemal 2 mln euro. Punkty tankowania w Gdańsku i Warszawie mają ruszyć do końca 2021 r. Lotos podpisał już listy intencyjne na dostawy wodoru do autobusów miejskich w Gdyni i Wejherowie.

Jak powiedział PAP wiceprezes Lotosu Patryk Demski "Pure H2" to pierwszy i wyjątkowy taki projekt w Polsce.

- Pierwsza część to infrastruktura w rafinerii Lotosu w Gdańsku, gdzie powstanie zupełnie nowa instalacja odzyskiwania wodoru, jego oczyszczania i napełniania zasobników transportowych. W drugiej części budujemy dwie stacje tankowania wodoru - jedną obok rafinerii, drugą na ulicy Łopuszańskiej w Warszawie, gdzie będą mogły tankować samochody - powiedział.

Efektem działania nowej instalacji będzie wodór o czystości 99,9999 proc. Taka czystość jest konieczna do zasilania ogniw paliwowych w wodorowych autach.

Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski przypomniał, że wodór jest czasem uznawany za paliwo przyszłości.

- Niewątpliwie rozwój projektów wodorowych powinien przyczynić się do rozwoju ekologicznego transportu. Zastosowanie wodoru pozwoli na znaczną redukcję emisji szkodliwych gazów i pyłów, poprawę jakości powietrza i życia - powiedział Tobiszowski.

Jak ocenił, ten projekt pozwala nas wykonać pewien krok w kierunku systemowego i przemysłowego wykorzystania wodoru w transporcie i energetyce.

Minister rozwoju Jerzy Kwieciński ocenił z kolei, że projekt "Pure H2" nie ma wielkich rozmiarów finansowych, za to olbrzymie znaczenie psychologiczne.

- Będziemy coraz więcej korzystali z paliw alternatywnych, widać wyraźnie, że kolejne bariery technologiczne i kosztowe pękają - stwierdził.

- To pierwsza jaskółka, bo na wodorze będzie można swobodnie przejechać z Warszawy do Gdańska, a nawet do Niemiec, czyli znacząco zwiększa zasięg - podkreślił.

Kwieciński poinformował, że w zeszłym tygodniu ustalono, że CEF w następnym budżecie UE będzie miał podobny wymiar finansowy i będzie można z niego korzystać nie tylko przy budowie typowych sieci transportowych, ale i przy projektach takiego typu.

- Polska pokazuje, że potrafi z tych pieniędzy korzystać i przeznaczać je na rzeczy nowoczesne. To są te technologie, które prowadzą do walki ze zmianami klimatycznymi - zaznaczył minister.

To właśnie napęd wodorowy daje największe nadzieję na budowę ciężarówek o niskiej emisji - zauważył wiceminister środowiska Sławomir Mazurek.

Rafineria Lotosu w Gdański produkuje obecnie 13 ton wodoru na godzinę, a w planach jest wzrost produkcji do 16,5 ton. Jest on używany w procesach chemicznych w rafinerii.

- Dziś chcemy wyjść z wodorem na zewnątrz - podkreślił Demski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.