Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 151.16 USD (-0.14%)

Srebro

84.90 USD (-0.56%)

Ropa naftowa

98.64 USD (+1.82%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.37%)

Miedź

5.83 USD (-0.98%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 151.16 USD (-0.14%)

Srebro

84.90 USD (-0.56%)

Ropa naftowa

98.64 USD (+1.82%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.37%)

Miedź

5.83 USD (-0.98%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Katowice: kobiety do wojewody, wojewoda do górników

fot: Andrzej Bęben/ARC

Do Katowic przyjechało prawie 60 kobiet, żon górników i pracownik Kazimierza-Juliusza

fot: Andrzej Bęben/ARC

+14 Zobacz galerię

Galeria
(17 zdjęć)

Kilkadziesiąt żon górników pracujących (jeszcze) w sosnowieckiej kopalni Kazimierz-Juliusz postanowiło od wojewody śląskiego co w sprawie ich problemów zamierza uczynić nowy rząd. Piotr Litwa przez godzinę rozmawiał o problemach kopalni z premier Ewą Kopacz. zapowiedział, że w piątek (26 września) zjedzie do protestujących górników...

W salce konferencyjnej zasiadły przy stole. Niektóre z pań miały transparenty. A na nich wymalowane lapidarnie brzmiące, ale pełne powagi, hasła. Przyjechały, bo mają nadzieję, że wojewoda śląski pomoże im i ich rodzinom wyjść z kryzysu. Oczekując na przyjazd wojewody mówiły, że przyjechały tu z krzykiem protestu.

- Mamy nadzieję, że wojewoda go usłyszy. Ty6ch krzyków nie słyszy zarząd Katowickiego Holdingu Węglowego - mówiły do kamer i mikrofonów.

Dlaczego krzyczą, choć zachowują się spokojnie i co rusz podkreślają, że trzeba wszystko uczynić, by nie doprowadzić do ostrych protestów... Bo nie słychać krzyku ich mężów wciąż przebywających pod ziemią. Bo chcą tego, co się im, ich rodzinom się należy - tak mówią.

- Pan byłby spokojny, gdyby panu nie zapłacili połowy pensji za sierpień? Gdyby mówili, że trzeba się zwolnić, to wówczas będzie się przyjętym, a przecież wtedy straci się sporo. Jak być spokojnym i nie wołać o sprawiedliwość, gdy okazuje się na mieszkaniach zakładowych komornik trzyma rękę i w każdej chwili może je komuś sprzedać, a ten który w nim mieszka nie może być tym kupującym w pierwszym rzędzie?

1800 mieszkań jest zadłużonych na hipotece. Na kilkanaście milionów. Kobiety są rozgoryczane tym, że gdy kilka miesięcy temu niektórzy chcieli wykupić te mieszkania, to mówiono im, że z różnych przyczyn na razie jest to nie możliwe. Potem wyszło szydło z wora - żalą się żony górników i kobiety zatrudnione (jeszcze) w kopalni Kazimierz-Juliusz. I mówią, że to co teraz się dzieje z ich kopalnią, to nie jednostkowy przypadek, ale syndrom kryzysu w górnictwie. Dziś mjy, jutro wy - dopowiadają.

A tymczasem premier Ewa Kopacz zadeklarowała swoje osobiste zaangażowanie w rozwiązanie problemów społecznych związanych z likwidacją kopalni Kazimierz-Juliusz w Sosnowcu. Z premier wojewoda rozmawiał o tym, o czym sosnowieckie kobiety przyjechały rozmawiać z nim - o przyszłości 1,8 tys. zakładowych mieszkań przeznaczonej do zamknięcia kopalni oraz 22 mln zł zobowiązań pracowniczych wobec górników.

- Wracam do Katowic z przesłaniem, że pani premier jest osobiście zainteresowana rozwiązaniem najistotniejszych spraw społeczno-socjalnych, które wiążą się z sytuacją górników z kopalni Kazimierz-Juliusz i ich rodzin. Zostały zlecone stosowne ekspertyzy i analizy formalno-prawne, służące wypracowaniu najlepszych rozwiązań - powiedział wojewoda po spotkaniu w Kancelarii Premiera.

Piotr Litwa oznajmił kobietom z Sosnowca i licznie zgromadzonym dziennikarzom, że zamierza w piątek (26 września) zjechać do protestujących w Kazimierzu-Juliuszu górników. Chce z nimi porozmawiać i nie zamierza ich "do niczego przekonywać".

Wg zarządu KHW, że wszyscy pracownicy kopalni - ok. tysiąca osób - znajdą zatrudnienie w innych zakładach Holdingu. Pierwotnie kopalnia miała działać dłużej, przyspieszenie jej likwidacji zarząd Holdingu tłumaczy wyczerpaniem dostępnych złóż oraz narastaniem problemów związanych z opłacalnością i bezpieczeństwem resztkowego wydobycia. Aby nie pogłębiać strat, zdecydowano, że zamknięcie nastąpi z końcem września 2014 r. Miesięcznie do działalności operacyjnej kopalni trzeba dokładać 2-3 mln zł, a większość środków zajmują komornicy. Łączne zobowiązania kopalni z tytułu wszystkich świadczeń publiczno-prawnych i cywilno-prawnych to prawie 100 mln zł.

Na temat przyszłości górników z Kazimierza-Juliusza rozmawiano w ostatnich dniach dwukrotnie w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach. Kolejne, również z udziałem wojewody śląskiego, zaplanowano na wtorek (30 października).

 

W galerii: z wizytą u wojewody śląskiego. Katowice, 25 września 2014 r. (zdjęcia: Andrzej Bęben - nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.