Katowice: chcą ochronić Nikiszowiec

fot: Maciej Dorosiński

Pracownicy KHW będą mogli głosować w zakładowych komisjach wyborczych zlokalizowanych w kopalniach Holdingu (na zdjęciu kopalnia Wieczorek)

fot: Maciej Dorosiński

To, że kopalnia Wieczorek zostanie kiedyś zamknięta, nie jest żadną tajemnicą. Nawet jeśli na chwilę obecną nie wiadomo, kiedy to nastąpi, to mieszkańcy okolicznego Nikiszowca nie chcą, aby - gdy stanie się to faktem - pokopalniane obiekty zmieniły się w coś, najprościej mówiąc, nieprzyjaznego. Rada dzielnicy wspólnie ze Stowarzyszeniem Razem dla Nikiszowca wzięły więc sprawy w swoje ręce i przygotowały projekt uchwały, która ma duże szanse zostać przyjęta przez radę miasta.

- Kiedy po raz kolejny dotarły do nas informacje o możliwym przyspieszeniu likwidacji KWK Wieczorek, poddałem pod dyskusję na posiedzeniu rady dzielnicy pomysł o napisaniu pisma do Urzędu Miasta w sprawie sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (MPZP). Wiadomo, że lepiej jest jak głos w takiej sprawie wyjdzie z kilku źródeł. Postanowiliśmy zatem zwrócić się również do Stowarzyszenia Razem dla Nikiszowca o poparcie tej inicjatywy. Odzew radnych oraz szefowej Stowarzyszenia Elżbiety Zacher (całe życie zawodowe związana z KWK Wieczorek) był bardzo pozytywny - wyjaśnia Trybunie Górniczej Wojciech Brzóska, wiceprzewodniczący rady dzielnicy Janów-Nikiszowiec.

Cała sytuacja zbiegła się z bardzo nieprzyjemnym dla mieszkańców faktem.

- W pobliskich Szopienicach wybuchła poważna afera związana ze składowaniem bardzo szkodliwych odpadów przywiezionych zza naszej południowej granicy - dodaje Brzóska.

- Upadł zakład zajmujący się utylizacją szkodliwych odpadów, których tak naprawdę nikt nie zlikwidował.

- Chcemy uniknąć takiej sytuacji, jaka ma miejsce w Szopienicach. Chcemy ochronić zabytkowe budynki, które zaprojektowane zostały przez genialnych architektów - kuzynów Emila i Georga Zillmannów. Marzy nam się, aby budynki otrzymały drugie życie, marzy nam się kompleks podobny do Porcelany Śląskiej. Nie mielibyśmy również nic przeciwko temu, aby dalej była obecna tutaj produkcja, drobny przemysł - pod warunkiem zerowej uciążliwości dla mieszkańców i okolicy. Miasto od początku dało nam zielone światło. Pierwsza odpowiedź zawierała jedynie zastrzeżenie, że w związku z brakiem funduszy musimy zaczekać, ale pomysł jest słuszny i będzie realizowany. Cierpliwie zatem wyczekaliśmy moment, kiedy to sprawy po roku nabrały przyspieszenia - tłumaczy wiceprzewodniczący.

Zgodnie z przyjętymi procedurami, które od lat obowiązują w mieście, po przyjęciu uchwały na sesji Rady Miasta miasto przystąpi do wyłonienia firmy, której stworzy MPZP.

Będą na to mieli prawdopodobnie 24 miesiące (choć oczywiście może się to wszystko zakończyć znacznie wcześniej). Następnie plan zostanie wyłożony do wglądu w Urzędzie.

- Będzie można się z nim swobodnie zapoznać i zgłosić swoje uwagi. Później nastąpi ewentualny proces rozpatrzenia uwag i całość ponownie trafi pod głosowanie Rady Miasta. Po pozytywnym przegłosowaniu plan zacznie obowiązywać - dodaje Brzóska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Basen nieczynny, zawiniły szkody górnicze

Jeden z basenów na terenie kąpieliska odkrytego w Bytomiu uległ poważnej awarii. W ubiegłym tygodniu, najprawdopodobniej na skutek szkód górniczych, pękła żelbetowa konstrukcja basenu.

Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci w województwie śląskim

To będzie pierwsze takie miejsce w województwie śląskim. Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci. Zanim jednak placówka zacznie pomagać najmłodszym pacjentom, potrzeba szesnastu milionów złotych na dokończenie budowy i wyposażenie obiektu. Fundacja apeluje o pomoc i uruchamia zbiórkę.

Jak hale pneumatyczne radzą sobie z ekstremalnymi warunkami pogodowymi?

Hale pneumatyczne są coraz częściej wybierane jako zadaszenie kortów tenisowych, boisk piłkarskich i innych obiektów sportowych. Pozwalają ograniczyć wpływ deszczu, śniegu, wiatru oraz niskich temperatur na codzienne użytkowanie obiektu. Dzięki temu sezon sportowy może trwać znacznie dłużej, a w wielu przypadkach obiekt może być wykorzystywany także w okresie jesienno-zimowym.