Katowice: biznesowe propozycje z antypodów
fot: Jerzy Chromik
Nieprzypadkowo Kevin O’Brien, ilustrując rozmaite dziedziny aktywności firmy Coal Services Pty Limited, skoncentrował się głównie na jej specjalizacji w szkoleniach ratowników górniczych...
fot: Jerzy Chromik
W czwartek 12 maja w kopalni Murcki-Staszic gościła australijska misja węglowa. Spotkanie zorganizowały ambasada Australii w Warszawie oraz Katowicki Holding Węglowy. Możliwości swoich przedsiębiorstw oraz oferty, adresowane do ewentualnych polskich partnerów, zaprezentowali przedstawiciele AcQuire Technology Solutions Pty Ltd, Aran International, Ludowici i Coal Services Pty Limited.
Z prezentacjami intelektualnych i biznesowych możliwości australijskich gości zapoznało się kilkudziesięciu inżynierów z kopalń KHW, głównie zajmujących się na co dzień mechaniczną przeróbką węgla, a także zaproszeni menedżerowie firm, świadczących na rzecz zakładów tej spółki rozmaite usługi, w tym z zakresu budownictwa podziemnego.
Przedtem jednak - jak przystało na kanony grzeczności - gości z Australii witał dyrektor kopalni Murcki-Staszic, Zbigniew Gach oraz Mariusz Korzeniowski, wiceprezes zarządu KHW ds. handlowo-rynkowych. Uczestnicy misji zostali obszernie poinformowani o historii spółki, jej misji, położeniu i produkcyjnych możliwościach wchodzących w jej skład zakładów górniczych, zatrudnieniu oraz wielu innych uwarunkowaniach, determinujących działalność spółki.
- Bardzo mocno wierzymy w przyszłą współpracę przemysłów górniczych Polski i Australii - wyjaśniał sens misji Paul Sanda, radca handlowy ambasady Australii.
Pierwsze jaskółki takiego współdziałania już są. Nieprzypadkowo Kevin O’Brien, ilustrując rozmaite dziedziny aktywności firmy Coal Services Pty Limited, skoncentrował się głównie na jej specjalizacji w szkoleniach ratowników górniczych. Przypomniał, że przed rokiem w międzynarodowych zawodach ratowniczych w Australii uczestniczyły i doskonale wypadły trzy ekipy z Polski. Kevin O’Brien ilustrował możliwości szkoleniowe ratowników, jakie niesie centrum wirtualnego treningu, jakim rozporządza Coal Services Pty Limited.
- Wirtualne środowisko sprawia bardzo realne wrażenie. Szkolący się w nim zanurzają się jakby w rzeczywistej kopalni, do tego stopnia, że „uczestnicząc” w, dajmy na to, podziemnym pożarze, reagują tak, jakby płomień był tuż-tuż z wszystkimi reakcjami, jak np. pocenie się. Taki trening niesie doskonałą szanse testowania właściwych zachowań i procedur – tłumaczył.
Kevin O’Brian nie oczekiwał natychmiastowych reakcji. Zainteresowanych prezentacją zachęcał, aby ewentualną dodatkową ciekawość, związaną z wirtualnym treningiem, kierować do Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu. Obiecał, że będzie na miejscu w lipcu i udzieli zainteresowanym dodatkowych objaśnień.