Katowice: apel ws. zdegradowanych terenów

fot: Andrzej Bęben/ARC

Obowiązek sporządzania świadectw nie będzie dotyczył m.in. starych kamienic zabytkowych, kościołów, a także budynków przeznaczonych do użytkowania na okres nie dłuższy niż 2 lata

fot: Andrzej Bęben/ARC

O aktywne zaangażowanie się w procesy kompleksowej rewitalizacji terenów zdegradowanych województwa śląskiego zaapelowali w poniedziałek (12 października) wojewódzcy radni do instytucji, organizacji i środowisk społecznych tego regionu.

W uchwale zawierającej tekst apelu napisano m.in., że "wysoki stopień uprzemysłowienia spowodował, że województwo śląskie jest obszarem o największej degradacji terenu w kraju". Dokument wskazuje, że nadanie nowych funkcji obszarom zdegradowanym i poprzemysłowym oraz rewitalizacja przestrzeni miast to dzisiaj jedno z najpoważniejszych wyzwań rozwojowych.

W apelu radni uznali m.in., że "z pewnością możliwe do zrealizowania są działania zwiększające skuteczność i kompleksowość prowadzonych do tej pory przedsięwzięć rewitalizacyjnych". Kluczowe będą: "odpowiednie sprofilowanie terytorialne interwencji" oraz dobór adekwatnych rozwiązań.

"Skala oraz stopień złożoności zagadnień dotyczących terenów zdegradowanych w województwie śląskim wymaga podjęcia szeregu decyzji oraz działań zmierzających do uporządkowania tych problemów. Konieczne jest scalenie procesów oraz integracja wkładu instytucji działających na różnych poziomach i formach organizacyjnych" - wyjaśnili radni w dokumencie.

Radni przyjęli tekst apelu jednomyślnie podczas uroczystej sesji sejmiku poświęconej rewitalizacji terenów zdegradowanych w regionie. Jak napisano w uzasadnieniu uchwały, poświęcona tej kwestii sesja sejmiku już po raz trzeci jest częścią wspieranego przez samorząd regionu Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Piąta edycja Kongresu rozpoczęła się w poniedziałek w Katowicach.

Przewodniczący Rady Krajowej Izby Gospodarczej Janusz Steinhoff przypomniał na poniedziałkowej sesji sejmiku, że symbolem przekształceń w regionie jest teren dawnej kopalni Katowice, gdzie dziś istnieje tzw. Kwartał Kultury z nowymi siedzibami Muzeum Śląskiego, Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach, a także Międzynarodowym Centrum Kongresowym.

Mówiący o aktualnych wyzwaniach rewitalizacji marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa wskazał m.in., że w wielu miastach regionu nadal są obszary wyglądające jak katowicka Strefa Kultury przed zmianami.

- Region musi zmierzyć się z nowym zjawiskiem - fabryki odeszły, zaczęło ubywać ludzi - przypomniał Saługa.

Marszałek zwrócił uwagę na społeczny wymiar rewitalizacji - potrzebę włączania do tych procesów mieszkańców tak, aby efekty przedsięwzięć odpowiadały ich realnym potrzebom; to konieczne, aby do rewitalizowanych obszarów "wracało życie".

Marszałek przypomniał, że wśród dotychczasowych środków unijnych na działania związane z rewitalizacją dostępnych było w tym regionie ok. 1,5 mld zł na infrastrukturę i 0,6 mld zł na działania społeczne. Teraz w Regionalnym Programie Operacyjnym Woj. Śląskiego na lata 2014-2020 na tego typu przedsięwzięcia przewidziano co najmniej 265,5 mln euro.

W tej kwocie zmieści się 130,4 mln euro na rewitalizację tzw. twardej infrastruktury (budynków, obszarów zdegradowanych i terenów miejskich) i 51,4 mln euro na rozwój mieszkalnictwa socjalnego, wspieranego i chronionego oraz infrastruktury usług społecznych (w obu tych działach bez możliwości budowy nowych obiektów), a także 39,3 mln euro na aktywną integrację społeczną i 44,4 mln euro na usługi społeczne i zdrowotne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.