Katowice: apel do rządu o budowę ważnych dróg

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wojciech Saługa wymienił inwestycje, których zaniechanie "może skutkować brakiem kompleksowości działań podejmowanych przez rząd i samorządy na rzecz rozwoju gospodarczego regionu"

fot: Andrzej Bęben/ARC

O umieszczenie na liście podstawowej Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2020 pięciu ważnych dla rozwoju woj. śląskiego dróg zaapelował do minister infrastruktury marszałek regionu Wojciech Saługa. Chodzi o odcinki: A1, S1, S69, DK79 i DTŚ.

Rządowy Program Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2020 ma być w kolejnych latach podstawą polityki inwestycyjnej państwa. W piątek (30 stycznia) dobiegają końca konsultacje społeczne projektu tego dokumentu.

Tego dnia urząd marszałkowski woj. śląskiego przekazał też mediom kopię listu wysłanego dzień wcześniej przez marszałka do szefowej resortu infrastruktury i rozwoju Marii Wasiak. Saługa nawiązał w nim m.in. do wyzwań związanych z restrukturyzacją gospodarki woj. śląskiego, a także do zapowiedzianego przez premier Ewę Kopacz szerokiego rządowego programu dla Śląska.

Marszałek woj. śląskiego wymienił inwestycje, których zaniechanie "może skutkować brakiem kompleksowości działań podejmowanych przez rząd i samorządy na rzecz rozwoju gospodarczego regionu". Jak zaznaczył, ich realizacja będzie miała "istotny wpływ na zainteresowanie potencjalnych inwestorów" - przekładające się na wzrost PKB i nowe miejsca pracy.

Jak dotąd na będącej częścią projektu programu liście podstawowej 54 planowanych inwestycji woj. śląskiego dotyczą tylko dwie. Są to: odcinek autostrady A1 między Częstochową (z obwodnicą) i Pyrzowicami oraz obwodnica Poręby i Zawiercia na drodze nr 78.

Trzy kolejne projekty z woj. śląskiego zajmują trzy pierwsze miejsca listy rezerwowej projektu programu, której zadania "zostaną skierowane do realizacji w przypadku wystąpienia oszczędności na kontraktach w ramach listy podstawowej". To budowa ok. 40-kilometrowego odcinka drogi ekspresowej S1 z Mysłowic (dzielnica Kosztowy) do Bielska-Białej, budowa tzw. obejścia Węgierskiej Górki, czyli brakującego odcinka trasy S69 z Bielska-Białej do słowackiej granicy w Zwardoniu, a także budowa odcinka autostrady A1 z Częstochowy do podłódzkiego Tuszyna.

Odcinek A1 Częstochowa-Tuszyn Saługa wskazał jako pierwszy w swym liście do Marii Wasiak Saługa. Jak zaznaczył, uzupełniłby on sieć autostrad i usprawnił połączenie Śląska z regionami centralnej i północnej Polski.

Druga wskazana przez marszałka inwestycja to odcinek drogi S1 Mysłowice-Bielsko-Biała. Saługa przypomniał, że choć znalazł się on w Kontrakcie Terytorialnym dla woj. śląskiego, w programie pominięto projekt dobudowy drugiej jezdni S1 na odcinku Pyrzowice-Podwarpie, a także projekt przebudowy na drogę ekspresową odcinka DK1 Podwarpie-Dąbrowa Górnicza.

- Inwestycja jest przygotowana do realizacji i niezwykle istotna z punktu widzenia systemu transportowego regionu, jak również rozwoju gospodarczego - uznał Saługa.

O kontekście rozwoju transgranicznej współpracy gospodarczej marszałek napisał, wskazując potrzebę budowy tzw. obejścia Węgierskiej Górki na trasie S69.

Z kolei pisząc o potrzebie nowego poprowadzenia drogi krajowej nr 79 w Katowicach, Chorzowie i Bytomiu (obecnie wiedzie ona głównie miejskimi ulicami) Saługa zaakcentował, że jest ono niezbędne dla usprawnienia ruchu na osi północ-południe w aglomeracji górnośląskiej. Inwestycja ta, m.in. z obwodnicą Chorzowa, stworzyłaby połączenie autostrad A1 i A4 przez centralne miasta aglomeracji - udostępniając nowe tereny inwestycyjne i znacznie poprawiając tranzyt.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.