Z taszy listonosza (8)
– Mam żonę-karalucha – mówi kumpel kumplowi. – Jak to? – Obiecała, że schudnie i teraz wymyka się w nocy do kuchni podżerać. A jak wejdę i zapalę światło, to wpada w panikę i usiłuje się schować. – Sąsiedzie, zadowoleni jesteście z pasieki? – Bardzo. Miodu, co prawda, niewiele, za to pszczoły już dwa razy pożądliły teściową.