fot: Jarosław Galusek
fot: Jarosław Galusek
Piłkarze Ruchu Chorzów z pewnością odczuli skutki pozytywnej energii, jaka popłynęła do nich od nowego sponsora. Efektowna wygrana 5:2 z Jagiellonią na pewno ucieszyła szefostwo firmy Tauron Polska Energia.
- Mam nadzieję, że ten wynik ucieszył przede wszystkim kibiców, choć oczywiście w Tauronie również z dużym zadowoleniem przyjęliśmy taki rezultat. Wspaniała gra i wysokie zwycięstwo pozwoliły „Niebieskim” na utrzymanie drugiego miejsca w tabeli, a przede wszystkim zbliżyły Ruch do liderującej Wisły. To oznacza jeszcze większe zainteresowanie kibiców i mediów śląskim klubem, kolejne transmisje telewizyjne. Dla sponsora to najważniejsze.
Umowa sponsorska jest dla was biznesem, dającym możliwość promowania się na śląskim rynku, czy chodzi również o wsparcie dla 14-krotnego mistrza Polski?
- To normalny biznes, w którym od naszego partnera oczekujemy solidnego produktu marketingowego. Jako spółkę z większościowym udziałem Skarbu Państwa obowiązują nas surowe regulacje, dotyczące sponsoringu. Każda złotówka wydana na ten cel, zwłaszcza na sport zawodowy, musi przynieść tak zwany ekwiwalent reklamowy. Wszystko musi być udokumentowane, dokładnie rozliczone i na końcu zaopiniowane przez radę nadzorczą. Ruch to marka ogólnopolska. Klub posiada piękną kilkudziesięcioletnią tradycję. Zaufała mu m.in. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. To bardzo ważna rekomendacja! Ponadto Ruch jest jedynym klubem ekstraklasy notowanym na giełdzie. W przyszłym roku na giełdę wybieramy się również my, dlatego potrzebna jest nam intensywna promocja marki.
Czy umowa z Ruchem, która wygasa z końcem roku, będzie przedłużona?
- Obecna umowa obowiązuje do końca roku, ponieważ, ze względu na obowiązujące u nas zasady sponsoringu, możemy kontraktować w cyklach 12-miesięcznych. W grudniu, po meczu z Piastem, usiądziemy z zarządem klubu, podsumujemy efekty promocyjne tych kilku spotkań i – mam nadzieję – wynegocjujemy kolejny kontrakt.
20 lat po ostatnim mistrzostwie Polski, wywalczonym przez Ruch, w klubie nieśmiało mówi się o ataku na kolejny tytuł. Czy Tauron pomoże w tym ambitnym przedsięwzięciu?
- Jeśli środki, które klub zarobi na kontrakcie z naszą Grupą i innymi partnerami, pomogą utrzymać dobry skład i odpowiednio zmotywują zawodników, to kto wie... Zastrzegam jednak, że nie mamy ambicji zarządzania Ruchem, ustalania polityki transferowej czy decydowania o składzie. Spółka ma bardzo dobry zarząd i świetną kadrę trenerską. Niech każdy robi to, na czym się zna. My chcemy otrzymać jak najlepszy produkt marketingowy, który pozwoli zwiększyć rozpoznawalność naszej marki.
Czy promowanie się na rynku piłkarskim to dobra strategia dla waszej firmy?
- Wykorzystujemy różne narzędzia dotarcia do klientów. Nasza marka jest także obecna przy ciekawych inicjatywach społecznych i kulturalnych na południu Polski, wspomnę tylko znakomicie przyjęty przez widzów i krytyków wakacyjny festiwal Tauron Nowa Muzyka, odbywający się na pokopalnianych terenach obok katowickiego Spodka, czy Festiwal Energii w Jaworznie, który zgromadził w lipcu kilkadziesiąt tysięcy widzów. Jeśli zaś chodzi o sport, to ma on zdecydowanie największy potencjał promocyjny. Tauron działa na olbrzymim obszarze – od Podkarpacia do zachodniej granicy. W różnych miejscach nasze spółki wspierają ciekawe energetyczne i energiczne dyscypliny. Wszystko musi być zgodne z naszą strategią marki.