Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu
Przed tygodniem za Tadeuszem Boyem-Żeleńskim i jego esejem zatytułowanym "Śmiech" skonstatowaliśmy, że nasz mózg z jednej strony odbiera nam przyrodzoną wesołość i radość życia, które tracimy wraz z dorośleniem i tzw. mądrzeniem, lecz z drugiej strony pozwala nam na chwile zabawy, czasem nawet szalonej, chroniące nas, czyli także jego - tzn. nasz mózg, przed zagładą w ponurym szaleństwie. Już z tej konstatacji wyłania się obraz śmiechu jako niezwykle poważnego zagadnienia życiowego i nau