Katastrofa wŚląsku\": Pożary w polskich kopalniach

fot: Jakub Nowak

Wypadki w kopalniach nadal w czołówce wypadków w pracy

fot: Jakub Nowak

Katastrofę w ruchu \"Śląsk\" kopalni \"Wujek\" w Rudzie Śląskiej Kochłowicach wywołał najprawdopodobniej zapłon metanu na poziomie 1050 m. Pożary podziemne są jednym z najpoważniejszych zagrożeń w górnictwie węgla kamiennego. Utlenianie się węgla na drodze reakcji egzotermicznej powoduje powstanie samozapłonów w formie ognisk pożarowych, określanych jako endogeniczne. Pożarom podziemnym towarzyszy powstanie gazów wybuchowych oraz bardzo toksycznego tlenku węgla.

Jedna z tragiczniejszych katastrof w polskim górnictwie węgla kamiennego spowodowana przez ogień, wydarzyła się w kopalni „Makoszowy” 28 sierpnia 1958 roku. Podczas pożaru, który wybuchł tuż przed 1 w nocy na poziomie 300 m, w pokładzie 412, zginęło 72 górników.
Początkowo w rejonie zagrożenia znalazło się 337 górników. Część z nich ewakuowało się na poziom 400 m, inni przeszli przekopem III do wytycznej na poziomie 175 m. Tędy mieli przejść w kierunku zachodnim pod szyb II. Niestety, okazało się to bardzo trudne. Zdezorientowani i poruszający się w gęstym dymie ludzie mieli zbyt mało czasu na pokonanie 650-metrowego odcinka. Zdaniem świadków i specjalistów analizujących sytuację, podczas akcji ratunkowej popełniono wiele błędów. Po tych nieszczęśliwych wydarzeniach w „Makoszowach” wprowadzono rozwiązania przejęte wkrótce przez całe górnictwo. Zdecydowano o zastąpieniu lamp karbidowych oświetleniem elektrycznym, zakazano palenia tytoniu pod ziemią, wprowadzono obowiązek stosowania pochłaniaczy oraz zaostrzono zasady przewietrzania wyrobisk.

Jedenaście lat później, 30 października 1979 roku, w pożarze w kopalni „Silesia” zginęło 22 górników. Ogień pojawił się na głębokości 460 m, przyczyną pożaru było zapalenie się urządzenia napędzającego taśmociąg.

Pamiętna katastrofa w kopalni „Halemba” z 21 listopada 2006 roku spowodowana była przez zapalenie się i wybuch metanu. W strefie zagrożenia przebywało 31 pracowników, ośmiu z nich samodzielnie wycofało się z zagrożonego rejonu. W wyniku prowadzonej akcji ratowniczej, która trwała 57 godzin, znaleziono i wytransportowano 23 nieżyjących górników.

4 czerwca 2008 roku w kopalni „Borynia” nastąpiło zapalenie i wybuch metanu, w wyniku którego zginęło 6, a poszkodowanych zostało 17 osób.

Ostatni wypadek spowodowany przez ogień wydarzył się 13 stycznia 2008 roku w kopalni „Mysłowice – Wesoła”. W wyniku samozapalenia się węgla na poziomie 665 m, doszło do zapalenia i wybuchu metanu. Podmuch oraz płomień palącego się metanu zapoczątkowały wybuch pyłu węglowego. Zginęło dwóch górników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prezes WUG: Odchodzenie pracowników na urlopy górnicze nie może wpłynąć na bezpieczeństwo w kopalniach

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego spotkał się z przedstawicielami Polskiej Grupy Górniczej i Południowego Koncernu Węglowego. 

W województwie śląskim 27 mld zł z KPO

Do woj. śląskiego trafia 27 mld zł z KPO - to branżowe centra umiejętności, miejsca w żłobkach czy miejsca pracy dla osób z niepełnosprawnościami - mówiła w piątek w Dąbrowie Górniczej minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Od października zmiany w zarządzie dużej firmy energetycznej

1 października zmieni się kierownictwo czterech spółek Grupy Dalkia Polska – czytamy w komunikacie. 

Rozpoczął się remont dworca w Dąbrowie Górniczej Ząbkowicach

Od rozbiórki dachu rozpoczął się długo wyczekiwany remont dworca kolejowego w Ząbkowicach. Dla miasta to bardzo ważna inwestycja.