Karta lunchowa zamiast bonów i stołówek dla Twoich pracowników

1539753337 karta lunchowa edenred

fot: Edenred

fot: Edenred

Pracodawcy, którzy muszą zapewnić swoim pracownikom posiłki ze względu na charakter ich pracy, coraz częściej wybierają karty lunchowe. Dzięki niej pracownik ma szerokie możliwości w wyborze posiłku, a szef oszczędza czas i pieniądze.

Przepisy Kodeksu pracy przewidują, że pracodawcy muszą zapewnić nieodpłatnie pracownikom, zatrudnionym w warunkach szczególnie uciążliwych odpowiednie posiłki i napoje. Obowiązek ten może być realizowany m.in. przez korzystanie przez pracowników z punktów gastronomicznych i sklepów spożywczych. Jedną z grup zawodowych, która posiłki od szefa musi mieć zapewnione, są górnicy. Dotychczas pracodawcy najczęściej przekazywali im bony, na podstawie których mogli kupić posiłek. Teraz chcą postawić na nowoczesne rozwiązania, takie jak chociażby żywieniowe karty lunchowe.

Karta jest dziś standardem
Z przeprowadzonych wśród górników analiz wynika, że wolą oni otrzymać od szefa karty przedpłacone, które mogą wykorzystać na zakup posiłku lub w sklepach spożywczych na przygotowanie posiłku.

- Wszyscy pracownicy od wielu lat korzystają z różnego rodzaju kart przedpłaconych i nie jest to dla nich żadna nowość. Tym bardziej że w górnictwie mamy do czynienia z wymianą pokoleniową i większość pracowników nie pamięta świata bez kart płatniczych - dla nich nowoczesne formy to norma, a problemem może być korzystanie z tradycyjnych form płatności, jak np. bony – wyjaśnia dyrektor kopalni.

Katarzyna Gawron, marketing manager w Edenred potwierdza, że żywieniowe karty lunchowe to świetna alternatywa dla bonów oraz stołówek.

- Karty Edenred to przede wszystkim wygodne narzędzie, które szef doładowuje dowolną kwotą, a pracownik może ją wykorzystać w ponad 100 000 punktach w całej Polsce i za granicą. Są to m.in. restauracje, bary, piekarnie, stołówki czy kantyny, a także sklepy spożywcze. Szef nie traci czasu na wręczanie bonów, a sama obsługa kart jest prostsza i tańsza – dodaje Katarzyna Gawron.

Oszczędność i wygoda
Również doświadczenia klientów Edenred, którzy zamienili bony na żywieniowe karty lunchowe potwierdzają, że to była słuszna decyzja.

- Wydanie kart żywieniowych zamiast bonów znacznie uprościło cały proces. W przygotowanie i wydanie bonów, które musiały być odpowiednio zabezpieczone, zaangażowanych było wielu pracowników, w związku z czym spółka ponosiła dodatkowe koszty. Teraz pieniądze trafiają bezpośrednio na karty przedpłacone, którymi można płacić w placówkach gastronomicznych i sklepach spożywczych. Pracownicy nie poniosą żadnych kosztów - wyjaśnia dyrektor kopalni.

Firmy, które z kart przedpłaconych już korzystają, zwracają także uwagę, że liczba placówek gastronomicznych oraz sklepów jest tak duża, że wystarczy, że dany punkt ma terminal, a pracownik użyje swojej karty. Przy bonach takiej opcji nie było, bo można je realizować tylko w wyznaczonych jednostkach. Ich liczba jest zależna od kopalni lub zakładu, w którym górnik jest zatrudniony - w jednym przypadku jest ona większa, w innym mniejsza.

Przedsiębiorstwa zatrudniające górników podkreślają, że przy bonach problemem jest także różny okres ich ważności - czasem jest to kilka miesięcy, czasem miesiąc. Zdarzają się przypadki, że górnik zwyczajnie nie zdąży wykorzystać bonu w okresie jego ważności i bon przepada.

To co w tym obszarze zmieniają karty? Mają one długi termin ważności. Standardem są 2 lata. Ponadto, kartami Edenred można zapłacić w terminalu, ale również przez internet czy korzystając z aplikacji Google Pay. Jeśli pracownik kartę zgubi, praktycznie od ręki można wyrobić duplikat.

Bony to ograniczenia i relikt przeszłości. Dziś pracownik i pracodawca chcą korzystać z rozwiązań nowoczesnych, szybkich, prostych i możliwie szerokich. Karty lunchowe Edenred spełniają wszystkie te oczekiwania. Dodatkowo każda karta może być indywidualnie spersonalizowana. To kolejna korzyść, bo wpływa pozytywnie na wizerunek firmy i atmosferę w pracy.

Dlaczego warto postawić na karty Edenred? Bo to zaufany i doświadczony partner. Jest na rynku od 50 lat, działa w 42 krajach i jest liderem w świadczeniach pozapłacowych dla firm.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.