Karin Lednická: "Pamięć o górnictwie w Czechach ma znacznie skromniejszy wymiar niż w Polsce"

1770107652 lednicka

fot: UM Jastrzębie-Zdrój

Karin Lednická była gościem Biblioteki Głównej w Jastrzębiu-Zdroju

fot: UM Jastrzębie-Zdrój

Gościem spotkania w Bibliotece Głównej w Jastrzębiu-Zdroju była czeska pisarka Karin Lednická, autorka głośnej trylogii „Krzywy Kościół”, poruszającej czytelników po obu stronach Olzy. Relację z niezwykle ciekawego spotkania opublikował Urząd Miejski w Jastrzębiu-Zdroju.

Lednická konsekwentnie podkreślała, że w swojej twórczości unika narodowych uproszczeń. I właśnie ta perspektywa – skupiona na losie zwykłych ludzi, szczególnie kobiet, a nie wielkiej polityce – najmocniej wybrzmiewała w rozmowie.

- Staram się oceniać człowieka nie po narodowości, ale po człowieczeństwie – mówiła podczas spotkania.

Autorka podkreśla, że świadomie sięga po tematy trudne i bolesne. Historia Karwiny, zniszczonej przez eksploatację górniczą i polityczne decyzje, długo pozostawała na marginesie zainteresowań.

- Dlaczego piszę? Bo regionem Karwiny nikt się nie interesuje – przyznała bez wahania.

W jej ocenie w Czechach temat górnictwa bywa traktowany inaczej niż w Polsce. Zdaniem pisarki pamięć o górnictwie w Czechach ma znacznie skromniejszy wymiar niż po polskiej stronie granicy, a zasypane kopalnie i brak symboli dowodzą, że decydenci wolą unikać górniczej historii miasta jakby nigdy się nie wydarzyła, mówiła Karin Lednická, nie kryjąc żalu.

Porównania z polską stroną Śląska pojawiały się często. Szczególnie emocjonalnie Lednická mówiła o Nikiszowcu. - Gdy jestem na Nikiszowcu, łzy cisną mi się do oczu, jak to jest zrobione. U nas tego nie będzie - powiedziała.

Spotkanie przyciągnęło liczną publiczność. Nie brakowało pytań – zarówno o historię, jak i o język oraz tożsamość regionu. Pojawił się wątek śląskiej mowy, określanej przez jedną z uczestniczek spotkania, pochodzącą z okolic Karwiny, jako „śląski język zmiękczony po naszemu”, a także znaczenie tytułowego „krzywego kościoła”, rozumianego symbolicznie – oznaczającego, że historia regionu została zachwiana i zdeformowana.

Szczególnie poruszające były głosy z sali. Jedna z uczestniczek dziękowała pisarce za rzetelność, podkreślając, że jej rodzina pochodzi z Karwiny. – Znam te historie z opowieści babki – mówiła, wskazując, jak mocno książka Lednickiej rezonuje z pamięcią rodzinną mieszkańców pogranicza.

Nie zabrakło również ciekawostek literackich, jak przypomnienie, że „Czarna Julka” Gustawa Morcinka nie doczekała się czeskiego wydania, co często podkreślane jest w analizach literackich twórczości pisarza, również w trylogii „Krzywy Kościół”. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Piekary pielgrzymka mężczyzn

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przybyły  w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.