Kadry zmiany w PAIiIZ

fot: ARC

Agencja powstała w 2003 r. w rezultacie połączenia Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych (PAIZ) i Polskiej Agencji Informacyjnej

fot: ARC

Rada Nadzorcza PAIiIZ odwołała ze stanowiska prezesa Sławomira Majmana; obowiązki szefa agencji będzie pełnił Bartłomiej Pawlak - poinformował w poniedziałek (23 maja) PAP Departament Informacji i Komunikacji Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

Wraz z Majmanem z funkcji wiceprezesa odwołany został Sławomir Krużmanowski.

Jak poinformowało na Twitterze Ministerstwo Rozwoju, zmiany w PAIiIZ mają służyć poprawie funkcjonowania i efektywności agencji ze względu na kluczową rolę, jaką PAIiIZ będzie odgrywać w ramach Polskiego Funduszu Rozwoju.

Polski Fundusz Rozwoju to część ogłoszonego przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego Planu na rzecz odpowiedzialnego rozwoju. PFR ma łączyć w sobie wszystkie instytucje odpowiedzialne za kwestie rozwojowe, m.in. KUKE SA, BGK, PARP, PAIiIZ, ARP.

"Rada Nadzorcza Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych S.A. z dniem 23 maja 2016 roku odwołała ze stanowiska członka Zarządu Sławomira Krużmanowskiego oraz z dniem 25 maja 2016 roku podjęła decyzję o odwołaniu ze stanowiska Prezesa Zarządu Stanisława Majmana" - przekazał PAP Departament Informacji.

Majman zajął fotel szefa agencji w lipcu 2009 r. Wcześniej pełnił w agencji funkcję wiceprezesa, a związany był z nią od 1994 r.

Bartłomiej Pawlak jest członkiem Rady Nadzorczej PAIiIZ. Jak podała agencja, Rada na stanowisko szefa delegowała go na okres nie dłuższy niż trzy miesiące.

Pawlak w latach 2005-2006 zasiadał we władzach PGNiG. Pracował też w firmie doradczej Ernst & Young, a także PKO BP.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.