Kadry: kto będzie prezesem Polskich Inwestycji Rozwojowych?

fot: ARC

Polskie Inwestycje Rozwojowe są spółką celową, utworzoną do realizacji programu Inwestycje Polskie

fot: ARC

Prezes Polskich Inwestycji Rozwojowych powinien zostać wybrany w tym tygodniu - poinformował we wtorek (19 lutego) minister skarbu Mikołaj Budzanowski.

- Konkurs jest już na ukończeniu, prezes powinien zostać wybrany w tym tygodniu - powiedział minister we wtorek w radiu TOK FM. - Mówimy tu o menadżerach ze sfery bankowości inwestycyjnej z najwyższej półki.

Pod koniec stycznia resort skarbu informował, że rada nadzorcza PIR otrzymała 14 zgłoszeń kandydatur na prezesa. Rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami, którzy przeszli etap oceny formalnej, miały się odbyć od 11 do 15 lutego.

Polskie Inwestycje Rozwojowe są spółką celową, utworzoną do realizacji programu Inwestycje Polskie.

Program Inwestycje Polskie został zapowiedziany w październiku ub.r. przez premiera Donalda Tuska podczas tzw. drugiego expose. Ma on na celu utrzymanie tempa wzrostu inwestycji i PKB oraz tworzenie miejsc pracy. Zgodnie z założeniami programu do Banku Gospodarstwa Krajowego będą wnoszone wybrane udziały spółek Skarbu Państwa, ale z zastrzeżeniem, że MSP utrzyma pakiety kontrolne w spółkach strategicznych. Następnie akcje te będą sprzedawane, co umożliwi pozyskanie dodatkowego kapitału, który będzie przeznaczany na wspieranie inwestycji.

Program Inwestycje Polskie ma objąć m.in. budowę elektrowni węglowych i gazowych, gazociągów, magazynów gazu, infrastruktury drogowej, kolejowej oraz portowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.