Już 88 ofiar wybuchu gazu w ukraińskiej kopalni

Do 88 wzrosła liczba śmiertelnych ofiar wybuchu metanu, do którego doszło w niedzielę w kopalni węgla kamiennego im. Zasiadki w Doniecku, we wschodniej Ukrainie. Trwają nadal poszukiwania 12 górników, uważanych dotychczas za zaginionych, jednak zdaniem ratowników szanse na to, że żyją, są minimalne -

podało we wtorek ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych w Kijowie.

W sztolni, w której doszło do wybuchu, ponad dobę gaszono pożar i utrzymywała się wysoka temperatura. Jak poinformował wicepremier Andrij Klujew dopiero w poniedziałek wieczorem temperatura spadła tam do 55 stopni Celsjusza.

Wybuch metanu w kopalni im. Zasiadki nastąpił w niedzielę po godz. 2.00 czasu polskiego na głębokości 1078 metrów metrów. W tym momencie pod ziemią pracowało ok. 450 górników nocnej zmiany. Większość z nich ewakuowano. 30 osób znajduje się w szpitalach.

Do kopalni ściągnięto większość ratowników z Zagłębia Donieckiego - 65 oddziałów ratowników górniczych i 21 ekip reanimacyjnych. Akcja pod ziemią jest bardzo utrudniona - wciąż płonie taśmociąg, a część chodników jest zawalona.

W związku z katastrofą władze Doniecka od poniedziałku ogłosiły trzydniową żałobę.

Zgodnie z dekretem prezydenta Wiktora Juszczenki, który w poniedziałek odwiedził miejsce tragedii, wtorek jest na Ukrainie dniem żałoby narodowej.

Pogrzeby ofiar rozpoczną się już dzisiaj.

Kopalnia im. Zasiadki cieszy się złą sławą. Rok temu we wrześniu zginęło tam 13 osób. Wcześniej, w 2001 roku, także wskutek wybuchu metanu zginęło tam 55 górników.


Szanse na odnalezienie żywych górników,

zasypanych w sztolni wskutek niedzielnego wybuchu w donieckiej kopalni im. Zasiadki, są minimalne.

- W warunkach, które panują obecnie w kopalni odnalezienie żywych górników jest niemożliwe - oświadczył Mychajło Wołynec, jeden z członków sztabu kryzysowego .

Podobnego zdania jest szef górniczego związku zawodowego w kopalni Zasiadki, który stwierdził, że \"nadzieje na to, że poszukiwani górnicy żyją, są bardzo małe\". Wyjaśnił, że akcję ratowniczą utrudnia pożar, a dostęp do sztolni został zawalony wskutek wybuchu.

Zdaniem górników, którzy przeżyli wybuch metanu w kopalni ich koledzy, których uznaje się za zaginionych, najprawdopodobniej już nie żyje.

- Po eksplozji w kopalni wybuchł pożar, a sztolnia, w której nastąpiła eksplozja, zawaliła się – powiedział jeden z nich w wywiadzie dla dziennika\"Siegodnia\".


Jest to największa katastrofa w ukraińskim górnictwie od czasu uzyskania przez Ukrainę niepodległości

- piszą ukraińskie gazety.

\"Kommiersant-Ukraina\" przypomina, że do największej katastrofy w ukraińskim górnictwie doszło 11 marca 2000 r. w kopalni im. Barakowa w Krasnodonie w obwodzie ługańskim. Eksplozja pyłu węglowego zabiła wówczas 81 osób.

Dziennik „Siegodnia” podkreśla, że górnicy pracujący w kopalni im. Zasiadki otrzymują ok. 400 dolarów wynagrodzenia miesięcznie. Ich zarobki zależą od ilości wydobytego węgla.

Właśnie dlatego \"czujniki mierzące stężenie metanu w powietrzu są umyślnie psute
, przykrywane kufajkami bądź umieszczane na ziemi, gdzie stężenie gazów jest najmniejsze\" - powiedział dziennikowi były pracownik kopalni.

Ci, którzy nie zgadzają się na takie praktyki, są przenoszeni do innych, niżej opłacanych prac - mówią cytowani przez \"Siegodnia\" anonimowi górnicy.

Gazeta \"Kommiersant-Ukraina\" zaznacza, że celem wierceń, które doprowadziły w niedzielę do wybuchu metanu w kopalni im. Zasiadki, było utworzenie korytarzy odprowadzających metan.

Sugeruje, że wypadku można było uniknąć, gdyby prace wiertnicze zostały w porę przerwane. \"Na minutę przed eksplozją górnicy informowali dyspozytora o dziwnym zapachu unoszącym się w sztolni\" – czytamy.

Dziennik opisuje także reakcję rodzin górników, pracujących w momencie wybuchu pod ziemią. \"Mój mąż oddał życie za dwa tysiące hrywien (ok. 400 dolarów)\" - krzyczała żona jednego z górników, kiedy usłyszała o jego śmierci.


Ukraińskie kopalnie

ze względu na dużą koncentrację metanu uchodzą za jedne z najniebezpieczniejszych na świecie. Z reguły są niedoinwestowane i oszczędzają na systemach bezpieczeństwa, toteż często dochodzi w nich do wypadków. Każdego roku w ukraińskich kopalniach ginie ponad 300 osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zakład produkujący dla górnictwa z olbrzymim wsparciem

Zakład Nitroerg w Bieruniu, spółka z Grupy KGHM, zainwestuje około 300 mln zł w Krupskim Młynie w produkcję materiałów wybuchowych. Nitroerg i Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna podpisały w poniedziałek 3 sierpnia umowę o wsparciu dla inwestycji związanej z budową linii do produkcji pentrytu i heksogenu. Jest to jeden z kluczowych projektów w sektorze obronności.

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez całe lato

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez cały okres letni, choć eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie mogłaby przejściowo zakłócić rozwój przemysłu - wynika z poniedziałkowego komentarza Erste Bank Polska do danych o PMI.

WIG20 przebił historyczne maksimum

Pierwsza w tym tygodniu sesja na GPW przyniosła wzrosty głównych indeksów i historyczne szczyty większości z nich. WIG20 przebił historyczne maksimum, pierwszy raz po ok. 19 latach, a mWIG40 i WIG poprawiły swoje rekordy z piątku. Motorami wzrostów są m.in. spółki energetyczne i największe banki.

Przybywa specjalistów, ale kształcenie nie jest dopasowane do potrzeb rynku pracy

Udział specjalistów w zatrudnieniu w Polsce jest wyższy od średniej UE, jednak przewaga absolwentów kierunków społecznych nad technicznymi i inżynieryjnymi wskazuje na niedopasowanie szkolnictwa wyższego do potrzeb nowoczesnej gospodarki - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.