Jubileusz wyciągu narciarskiego w dawnej kopalni dolomitu

fot: Tomasz Rzeczycki

Warunki klimatyczne w Bytomiu powodują, że wyciąg musi korzystać ze sztucznego naśnieżania

fot: Tomasz Rzeczycki

Dwadzieścia lat temu, w grudniu 2002 r. uruchomiony został wyciąg narciarski i stok zjazdowy na terenie zlikwidowanej kopalni odkrywkowej dolomitu w Bytomiu. Dwie dekady funkcjonowania pokazują, że nie jest to łatwy biznes i trudno liczyć na całoroczne zainteresowanie narciarzy na Górnym Śląsku. Niekoniecznie zgodnie z intencjami twórców wyciągu narciarskiego pogórniczy zakątek miasta stał się głównie miejscem spacerowo rekreacyjnym.

Jeszcze w latach 90. XX wieku stały tak konstrukcje i urządzenia do sortowania i transportu urobku. Po tym, jak kopalnia Blachówka zakończyła działalność, część wyrobiska została znacznie przekształcona. Stok narciarski z dwoma wyciągami talerzykowymi po obu stronach stoku został uruchomiony 1 grudnia 2002 r. Przez pierwsze dni narciarze zjeżdżali na igielicie, dopiero 8 grudnia spadł pierwszy śnieg. Ośrodek otrzymał nazwę Dolomity Sportowa Dolina, jednak mieszkańcy zaczęli ją skracać, używając określenia Sportowa Dolina.

Kto przekalkulował sobie koszt paliwa i czas potrzebny na dojazd z Bytomia do innych najbliższych wyciągów narciarskich, np. w Zawierciu czy w Grabowej, ten wybierał wyciąg w Dolomitach. Ba, uruchomione zostały nawet specjalne linie autobusowe, tak zwane skibusy, mające dowozić narciarzy z centrum Bytomia do wyciągu, położonego w północnej części miasta. Szybko przestały kursować, bo nie było chętnych. Górnośląskie Koleje Wąskotorowe, które rozważały uruchomienie zimowych pociągów dla narciarzy, zrezygnowały na etapie pomysłu.

Wyciąg narciarski w dawnej kopalni trafił swego czasu do zestawienia wyciągów zlokalizowanych poza górami, od Szczecina po Bytom, sporządzonego przez Gazetę Wyborczą. Potem zmienił się właściciel ośrodka narciarskiego, a przy tym nazwa – na niezbyt zgodną z zasadami polszczyzny: Sport Dolina.

O bytomskim ośrodku narciarskim stało się głośno na całą Polskę w grudniu 2020 r., gdy rząd zakazał funkcjonowania wyciągów narciarskich na terenie całego kraju. Gospodarze ośrodka wzięli się na sposób, ogłaszając, że teraz jest to górka saneczkowa. Każdy, kto zapłacił 25 zł „opłaty parkingowej”, mógł z jednym dzieckiem wejść na stok i korzystać z niego do końca dnia. Kto przyjechał z dwójką dzieci, musiał zapłacić dwie „opłaty parkingowe”. Byli tacy, którzy wytrzymywali na sankach ponad pięć godzin. Na miejsce przyjechała telewizja i tak o pomyśle usłyszała cała Polska. W obecnym sezonie zimowym mały fragment stoku wydzielony jest dla miłośników zjazdów na saneczkach, reszta – dla narciarzy.

Bytomski wyciąg narciarski na terenie pokopalnianym nie jest ewenementem w skali kraju. W centralnej Polsce znacznie bardziej znany jest wyciąg na zewnętrznym zwałowisku KWB Bełchatów we wsi Ozga, znany jako góra Kamieńsk. Pomysły utworzenia wyciągów na hałdach znane są też np. w Pszowie czy Bogdance.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.