Jubileusz najstarszej kopalni w Polsce

fot: Tomasz Rzeczycki

Fragment dwudziestowiecznego chodnika wydrążonego przez neolityczne wyrobiska w Krzemionkach

fot: Tomasz Rzeczycki

Zamiast niewygodnego czołgania się niskimi wyrobiskami - spacer wygodnym chodnikiem. Zamiast górniczych kasków i nagolenników - możliwość wejścia nawet w szpilkach czy garniturze. Trzydzieści pięć lat temu, 11 czerwca 1985 r., oddano do użytku świeżo wydrążony chodnik górniczy prowadzący przez wyrobiska neolitycznych kopalń krzemienia w Krzemionkach koło Ostrowca Świętokrzyskiego.

Uroczystości nadano duży wydźwięk. Zaproszeni zostali nie tylko uczniowie szkoły górniczej z Sosnowca, którzy brali udział w pracach pod ziemią, lecz także ówcześni luminarze. Obecny był minister górnictwa i energetyki gen. dyw. Czesław Piotrowski, wiceminister kultury i sztuki Edward Gołębiowski, generalny konserwator zabytków Andrzej Gruszewski oraz przedstawiciele władz wojewódzkich, w tym przewodniczący Wojewódzkiej Rady Narodowej w Kielcach Ryszard Zbróg i wojewoda kielecki Ryszard Pasternak. Już ten sam fakt podnosił rangę zdarzenia.

Cóż takiego zrobiono w Krzemionkach? Udostępniono prehistoryczne podziemia w sposób cywilizowany na miarę XX w. Wyrobiska te odkryte zostały 19 lipca 1922 r. Od tamtego czasu można je było obejrzeć, ale było to nader uciążliwe dla chętnych. Wymagało przebierania się w strój ochronny, wejścia ciasnym szybem, czołgania się w niskich korytarzach. A więc procedura bardziej dla grotołaza niż dla wycieczek szkolnych.

Po drugiej wojnie światowej nieco poprawiono stan wyrobisk. Latem 1958 r. uczniowie szkół górniczych z Sosnowca oczyścili ponad 63 m chodników, udostępnili dwa szyby, założyli 40 stropnic, 95 stojaków i 68 krzyży. Prace te wykonano pod nadzorem sztygarów i inżynierów. Dalej jednak było to dalekie od standardów znanych choćby z podkrakowskiej kopalni soli.

Dopiero sześćdziesiąt lat po odkryciu Krzemionek zabrano się za profesjonalne ich udostępnienie.  Wstępny projekt powstał staraniem Instytutu Projektowania i Budowy Kopalń Akademii Górniczo-Hutniczej z Krakowa oraz Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z Kielc. W czerwcu 1983 r. projekt trasy podziemnej zatwierdziło Ministerstwo Kultury i Sztuki. Postanowiono wydrążyć trasę liczącą 107 m w rejonie prehistorycznych szybów, oznaczonych numerami 1, 2 i 3.

W sierpniu 1983 r. wykonawca, Kombinat Robót Górniczo-Wiertniczych z Kielc rozpoczął prace. Wydrążone korytarze wzmocniono obudową stalową. Jednak zastosowane stojaki, stopnice, szyny czy cegły ukryto przed okiem zwiedzających, maskując je cementem. Zmieniono także wygląd nadszybi. Dotąd szyby przykryte były stalową kopułą z włazem, co mogło nasuwać skojarzenia ze schronem wojskowym. Teraz zbudowano nad szybami pawilony pokryte czterospadowym dachem. Prace zakończono w pierwszym półroczu 1985 r.

Jak się miało okazać, nie były to ostatnie prace górnicze w neolitycznej kopalni. W latach 1989-1990 wydrążono kolejne dwa łukowate korytarze, wydłużając trasę zwiedzania. Obecnie kopalnia znowu jest niedostępna. Jesienią 2019 r. wstrzymano zwiedzanie, by móc rozpocząć przebudowę. W zakresie inwestycji zawarto również wydrążenie kolejnego, krótkiego odcinka chodnika. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węglokoks Energia z potężnym wsparciem na farmę fotowoltaiczną

Węglokoks Energia podpisała z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie umowę pożyczki na realizację projektu „Budowa farmy fotowoltaicznej o mocy ok. 1,19922 MW wraz z niezbędną infrastrukturą towarzyszącą”.

Piana PUR czy wełna mineralna? Proste odpowiedzi na trudne pytania

Budowa domu to czas, w którym musisz podjąć setki decyzji, a każda z nich kosztuje. Kiedy mury już stoją, a dach jest przykryty, pojawia się dylemat, który będzie miał wpływ na Twoje życie (i portfel) przez kolejne dekady: czym ocieplić poddasze? Wybór zazwyczaj sprowadza się do dwóch opcji: tradycyjnej wełny mineralnej lub nowoczesnej piany PUR. Zamiast zasypywać Cię skomplikowanymi parametrami chemicznymi, przyjrzyjmy się temu z perspektywy praktycznej – kosztów, rachunków i Twojego codziennego komfortu.

Trzech nastolatków ukradło sztabkę złota. Najmłodszy miał 12 lat

Ale to jest historia kryminalna. Trzech nastolatków okradło plażowiczów na terenie ośrodka Czechowice, zabrali im pieniądze, telefony komórkowe i sztabkę złota. A gdy się tym pochwalili, łupy odebrali im starsi koledzy...

Pierwszy górnik już zmienił pracę, a kolejni przygotowują się do spektakularnego transferu

W Kolejach Śląskich pracuje już pierwszy górnik, były pracownik Polskiej Grupy Górniczej. Kolejni zasilą szeregi regionalnego przewoźnika już wkrótce. To ważny krok w realizacji porozumienia podpisanego w listopadzie ubiegłego roku, którego celem jest wsparcie osób odchodzących z górnictwa poprzez przekwalifikowanie zawodowe i stworzenie nowych miejsc pracy.