Jubileusz Kowarskich Kopalń

fot: Tomasz Rzeczycki

Wydrążona w 1954 r. sztolnia nr 19a w Kowarach służyła jako główna sztolnia transportowa kopalni uranu w dzielnicy Podgórze

fot: Tomasz Rzeczycki

Siedemdziesiąt pięć lat temu, 16 grudnia 1947 r. wydane zostało zarządzenie Centralnego Zarządu Przemysłu Hutniczego, na mocy którego powołano Przedsiębiorstwo Państwowe Kopalnie Kowarskie. Pod tą niewiele mówiącą nazwą ukryto państwowy koncern, który rozpoczął poszukiwania i wydobycie rudy uranu, kierowanej w całości na eksport do Związku Radzieckiego.

Uran był w tamtych czasach polskiej gospodarce kompletnie nieprzydatny. Ta potrzebowała węgla do produkcji stali, do parowozów czy elektrociepłowni. Związek Radziecki poszukiwał uranu, niezbędnego mu przy produkcji bomby atomowej „do celów pokojowych”. Radziecki program prac nad bombą atomową był wyraźnie opóźniony w stosunku do amerykańskiego.

Wtedy, ledwie dwa i pół roku po zakończeniu drugiej wojny światowej, nie wiedziano, że zasoby rud uranu w Polsce są o wiele mniejsze niż w republikach radzieckich czy innych państwach satelickich wobec ZSRR. Nie szczędzono więc sił i środków. Kopalnie w Kowarach, wydobywające wcześniej fluoryt czy rudę żelaza, przestawione zostały na wydobycie uranu. Postarano się jak tylko się da o utajnienie prowadzonych prac.

Ten aspekt górnictwa uranowego nabrał po latach posmaku sensacji, więc warto przypomnieć, jak było w istocie. To prawda, że na drogach wjazdowych do Kowar były szlabany i punkty kontrolne. Ale identyczne posterunki, tyle że prowadzone przez Wojska Ochrony Pogranicza, w tamtych czasach znajdowały się także w innych miejscowościach strefy nadgranicznej, np. w Złotym Stoku czy Piechowicach. Ba, nawet w prasie z tamtych lat znaleźć można artykuły i notatki dotyczące kopalni w Kowarach, jakie jeszcze w 1948 r. czy 1949 r. publikowały katowicki Dziennik Zachodni Wieczór czy Jeleniogórskie Słowo Polskie. Reportaże z kopalni uranu w latach 1957-1958 wydrukowały miesięcznik Polska czy dziennik Trybuna Ludu.

Między bajki można włożyć opowieści, jakoby głównym utrapieniem górników uranowych była choroba popromienna. Górnicy tracili zdrowie z powodu pylicy, gdyż wiercenia i odstrzały początkowo odbywały się metodą na sucho, bez spryskiwania. Wszystkim zależało na czasie i na zarobku. Mniejsza była też świadomość higieny, skoro górnicy nie wahali się pić wodę spływającą wyrobiskami.

Złoża uranu w polskiej części Sudetów zostały w ciągu kilkunastu lat wyeksploatowane. Dziś można tylko wzdychać, że skorzystał z nich kto inny, a do planowanej polskiej elektrowni jądrowej trzeba będzie paliwo kupować za granicą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.