Jubileusz Górniczej. O czym pisaliśmy 30 lat temu

fot: ARC

Tak prezentował się winieta tytułowa TG sprzed trzech dekad

fot: ARC

9 czerwca 1994 r. ukazał się pierwszy numer „Trybuny Górniczej”. We wstępniaku ówczesny redaktor naczelny Ryszard Fedorowski zadeklarował, że będzie to pismo o górnikach i dla górników.

Do rąk Czytelników trafiło wyjątkowe wydanie „Górniczej”, bo to nasz jubileuszowy numer. Dziękujemy, że jesteście z nami od 30 lat.

Bo właśnie 9 czerwca 1994 r. ukazał się pierwszy numer naszego tygodnika. Dziś ta historyczna gazeta wygląda nieco archaicznie – przestarzały układ graficzny, małe, czarno-białe zdjęcia, teksty z jedynki z przerzutem do środka gazety. Jednak już we wstępniaku na pierwszej stronie redaktor naczelny zadeklarował, że „będzie to pismo o górnikach i dla górników. Tylko tyle? I aż tyle”. I tak jest do dziś.

A o czym pisaliśmy w pierwszym numerze „TG”? Zapraszamy do wehikułu czasu.

Mamy pierwszą dekadę czerwca 1994 r. Na rynku działa sześć spółek górniczych: Bytomska, Rybnicka, Rudzka, Gliwicka, Jastrzębska, Nadwiślańska oraz Katowicki Holding Węglowy (do dziś z tego zestawienia istnieje jedynie JSW). Trwa drugi etap restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Materiał czołówkowy dotyczy KWK Sosnowiec i walki o przedłużenie jej żywota o kolejne trzy lata. Z takim wnioskiem wystąpiła Rada Pracownicza i dyrekcja kopalni. Według tego założenia zakończenie wydobycia w KWK Sosnowiec miało nastąpić w 1998 r., a likwidacja zakładu w roku 2000 (zamiast odpowiednio w 1995 r. oraz 1996 r.). Jak wiemy po latach, tak się stało – ostatnią tonę węgla wydobyto w KWK Sosnowiec 3 stycznia 1998 r.

Z rubryki „Statystyki górnicze” dowiadujemy się, że od początku roku do 7 czerwca wydobyto 56 482 542 t węgla (plan zakładał 59 114 085 t); w tym okresie wyeksportowano 10 844 496 t, a na zwałach zalegało 2 494 304 t węgla.

W pierwszym numerze „Górnicza” napisała również o historycznej decyzji o utworzeniu w Siemianowicach Śląskich Centrum Leczenia Oparzeń (w organizacji). Placówka powstawała przy wsparciu finansowym innych województw i docelowo miała przyjmować również ich mieszkańców wymagających specjalistycznego leczenia. Jak wiemy, przez te wszystkie lata w CLO uratowano zdrowie i życie wielu górników i innych mieszkańców Polski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.