JSW: w poniedziałek rozmowa szefów resortu energii ze związkowcami

fot: Witold Gałązka/ARC

Od 10 stycznia trwa napięcie między związkowcami JSW a resortem z powodu odwołania wiceprezesów spółki

fot: Witold Gałązka/ARC

W poniedziałek, 21 stycznia, minister energii Krzysztof Tchórzewski i wiceminister Grzegorz Tobiszowski spotkają się z przedstawicielami śląskich związków zawodowych. Tematem będzie sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej - poinformowało w piątek Ministerstwo Energii.

Ministerstwo Energii podało, że spotkanie odbędzie się w Katowicach, a tematami rozmów dotyczących JSW będą m.in. gwarancje nienaruszalności Funduszu Stabilizacyjnego JSW oraz nowe inwestycje związane z nowym rejonem wydobywczym Bzie Dębina, a także możliwości zakupu Przedsiębiorstwa Budowy Szybów SA.

Związki zawodowe w JSW protestują przeciwko zmianom w zarządzie. 10 stycznia - decyzją rady nadzorczej JSW - stanowiska w zarządzie spółki straciło dwoje wiceprezesów. Posiedzenie rady nadzorczej zostało wówczas przerwane przez kilkudziesięciu związkowców, którzy weszli do sali obrad, domagając się cofnięcia uchwał o odwołaniu wiceprezesów oraz wyjaśnienia przyczyn decyzji rady. Ich zdaniem zmiany w zarządzie spółki są nieuzasadnione i mają służyć "wyprowadzeniu" pieniędzy z JSW. Związkowcy powołali sztab protestacyjno-strajkowy i zapowiedzieli protesty.

Na poniedziałek planowali pikietę Ministerstwa Energii w Warszawie. W piątek jednak strona związkowa poinformowała, że pikieta została odwołana, ponieważ zapadła decyzja zwołania w przyszły piątek trójstronnego zespołu ds. bezpieczeństwa socjalnego górników, który ma omówić sytuację JSW. W komunikacie organizacji związkowych napisano m.in., że "bardzo ważną rzeczą jest publiczne zapewnienie Ministerstwa Energii, że środki zgromadzone na funduszu stabilizacyjnym zostaną w naszej spółce". Wcześniej związkowcy wyrażali obawę, że 1,5 mld zł z Funduszu Stabilizacyjnego JSW zostanie - jak mówili - "wyprowadzone" na budowę nowego bloku w elektrowni Ostrołęka C.

W środę reprezentatywne organizacje związkowe działające w JSW wydały odezwę do załogi firmy, protestując m.in. przeciwko zmianom w zarządzie spółki. "Żądamy przeniesienia nadzoru właścicielskiego nad JSW z Ministerstwa Energii bezpośrednio pod premiera, odwołania członków rady nadzorczej nominowanych przez ministra (energii, Krzysztofa) Tchórzewskiego, przywrócenia odwołanych członków zarządu" - napisali w środę związkowcy; wcześniej wysłali oni list ze swoimi postulatami do premiera Mateusza Morawieckiego.

10 stycznia wieczorem, po odwołaniu dwojga wiceprezesów JSW, szefowa rady nadzorczej spółki Halina Buk wyjaśniła w komunikacie, że głównym powodem ich odwołania była "utrata zaufania do zarządu w związku naruszaniem zasad ładu korporacyjnego, utrudnianiem wykonywania kodeksowych uprawnień radzie nadzorczej i brakiem właściwej komunikacji pomiędzy organem nadzorczym a zarządem". "Skala wskazanych uchybień w działaniu Zarządu musiała spotkać się z reakcją Rady Nadzorczej, gdyż niepodjęcie działań przez ten organ naraziłoby jego członków na odpowiedzialność cywilnoprawną" - podała przewodnicząca. Jej stanowisko zakwestionowali czterej członkowie rady z wyboru załogi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy i wspólnoty mieszkańców będą mogły zakazać najmu krótkoterminowego

Do projektu nowelizacji regulującej najem krótkoterminowy wrócą przepisy uprawniające gminy, wspólnoty oraz spółdzielnie mieszkaniowe do zakazywania najmu krótkoterminowego - przekazał w środę przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.

Co trzecia rodzina kłóci się o koszty utrzymania domu

Wysokie koszty utrzymania gospodarstwa domowego to główny powód konfliktów 31 proc. rodzin z dziećmi; ankietowani kłócą się też m.in. o brak oszczędności - wynika z badania BIG InfoMonitor. Dane wskazują również, że kwota niezapłaconych alimentów sięga niemal 17 mld zł.

CPN to już przeszłość, napięty budżet nie pozwala na kontynuację

Program Ceny Paliwa Niżej zakończył się, to już przeszłość i nie ma w tej chwili możliwości jego kontynuacji ze względu na "bardzo napięty" budżet państwa - poinformował w środę  minister energii Miłosz Motyka.

Dolina Miedziowa. Co państwo chce zbudować wokół polskiej miedzi?

Polska od lat ma jeden z najważniejszych atutów surowcowych w Europie – miedź. Przez dekady był on jednak przede wszystkim domeną KGHM Polska Miedź: od wydobycia rudy, przez hutnictwo i rafinację, aż po sprzedaż metalu. Koncepcja Doliny Miedziowej, promowana przez wiceministra rozwoju i technologii Michała Jarosa, oznacza zmianę myślenia: państwo chce, aby wokół KGHM powstał szerszy ekosystem przemysłowy, w którym obok państwowego giganta funkcjonują prywatne firmy, inwestorzy zagraniczni, uczelnie, startupy i producenci zaawansowanych wyrobów.