JSW: Utrzymać trzy priorytety
fot: Jarosław Galusek
Zdaniem Jarosława Zagórowskiego, prezesa JSW, przejęcie kontroli nad KK Zabrze będzie miało pozytywny wpływ na planowaną prywatyzację Grupy JSW
fot: Jarosław Galusek
Czy skutki kryzysu gospodarczego dosięgły już Jastrzębską Spółkę Węglową?
Nie uda nam się powtórzyć kolejny raz takiego roku jak 2008, kiedy przyjęliśmy więcej pracowników niż zakładały plany, wydobyliśmy mniej węgla i jeszcze zarobiliśmy. Do końca bieżącego roku mamy stabilną sytuację, ponieważ obowiązują stare kontrakty, ale już wpłynęło do nas wiele wniosków o ich renegocjację. Styczeń 2009 roku w obliczu tego, co się dzieje na rynku koksu, węgla koksowego i sytuacji w hutnictwie może być diametralnie inny dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej, niż rok obecny. Dlatego odpowiednio wcześniej podjęliśmy przygotowania. Przeprowadziliśmy rozmowy z dyrekcjami kopalń i ze stroną społeczną, aby poinformować, że czeka nas kryzys i trzeba podjąć pewne działania wyprzedzające. Chcemy, aby te działania pozwoliły utrzymać trzy priorytety: realizowanie zaplanowanych inwestycji, prowadzenie prac przygotowawczych oraz utrzymanie warunków wynagradzania i zatrudnienia dla załogi. Na ile się to uda i na ile zmniejszą się nasze przychody, pokaże 2009 rok.
Koniec roku to taki czas, kiedy załogi kopalń tradycyjnie upominają się o podwyżki.
Rozmawialiśmy ze stroną społeczną przy okazji ostatnich podwyżek. Mam deklarację, że strona społeczna również czuje się odpowiedzialna za firmę, podobnie jak zarząd. Ufam w to, że zachowa się racjonalnie. Podwyżki mamy wynegocjowane do końca roku, więc w tej mierze sytuacja jest stabilna, natomiast poważny problem może się pojawić w przyszłym roku.
Jak wyglądają negocjacje kontraktów na przyszły rok?
Rynek jest bardzo rozchwiany i bardzo wrażliwy, prowadzonych jest wiele rozmów, ale nie wyłaniają się z tych rozmów na razie żadne konkrety. Wszyscy boją się wyrokować, jak będzie wyglądał przyszły rok – zarówno my - producenci węgla jak i nasi odbiorcy po stronie hutnictwa.
W kontekście kryzysu utworzenie grupy węglowo-koksowej wydaje się być bardzo zasadne.
Takie duże organizmy łatwiej się bronią, lepiej przystosowują się do trudnych warunków. Przykładem jest Koksownia Przyjaźń, która otworzyła właśnie nową instalację węglopochodnych, można powiedzieć jedną z najnowszych fabryk chemicznych w Polsce. Inwestycję tę zrealizowano za około 450 mln zł, ze środków własnych, czyli tak na prawdę we współpracy z Jastrzębską Spółką Węglową. Pokazuje to, że w grupie można funkcjonować i inwestować w rozwój.