JSW: Strajk włoski nie wpłynął na wydobycie węgla

Budryk wyciag RS

fot: Ryszrad Stelmaszczyk

Prace przy przedłużeniu wyciągu zakończą się za rok

fot: Ryszrad Stelmaszczyk

Ogłoszony od środy przez związki zawodowe strajk włoski w Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW) jak dotąd nie spowodował zmniejszenia wydobycia węgla w kopalniach firmy - oceniają przedstawiciele JSW.

 

- Z obserwacji wynika, że niektóre prace konserwacyjne trwały może nieco dłużej niż zwykle, jednak wydobycie węgla było zgodne z planem - powiedziała w czwartek rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer, podsumowując pierwszą dobę trwania protestu w tej formie.

 

Zastrzegła, że środa była nietypowym dniem, ponieważ wznawiano pracę po przerwie - np. największa kopalnia, Borynia-Zofiówka, nie pracowała przez całe cztery dni z powodu prac w szybie. Po takiej przerwie technologicznej uruchomienie produkcji zawsze trwa nieco dłużej, m.in. w związku z konserwacją i sprawdzaniem urządzeń.

 

Spółka nie podała, jaki był plan wydobycia węgla na środę i ile węgla faktycznie wydobyto, tłumacząc to embargiem informacyjnym na konkretne dane, co wiąże się z przygotowaniami do debiutu giełdowego. Gdy 18 kwietnia w kopalniach JSW odbył się 24-godzinny strajk, podawano, że kopalnie firmy wydobywają ponad 50 tys. ton węgla na dobę.

 

Związkowcy prognozowali wcześniej, że strajk włoski, polegający na rygorystycznym przestrzeganiu wszelkich procedur i przepisów, może spowodować zmniejszenie wydajności pracy o ok. 20-30 proc. Organizatorzy protestu oceniają, że przynosi on efekty i zamierzają go kontynuować. Podkreślają przy tym, że ich celem nie jest zatrzymywanie pracy kopalń, a osiągnięcie efektu w postaci przyspieszenia toczących się negocjacji.

 

Związki zrezygnowały z zapowiadanych pierwotnie na czwartek dwugodzinnych strajków na każdej zmianie; chcą jednak kontynuować strajk włoski. Równolegle mają być prowadzone rozmowy. W czwartek o 10. w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach rozpocznie się kolejne spotkanie z pracodawcą i stroną rządową w ramach Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego.

 

Związkowcy domagają się gwarancji pracowniczych w kontekście planowanego wprowadzenie JSW na giełdę. Żądają też podwyżki płac oraz formalnego potwierdzenia, że oferowany załodze firmy pakiet związany z jej upublicznieniem ma podstawy prawne i faktycznie zostanie zrealizowany.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.