JSW: strajk trwa, dzień przerwy w demonstracjach?
fot: Maciej Dorosiński
Zarząd JSW przygotował szereg rozwiązań, które miałyby poprawić płynność firmy i obniżyć koszty pracy
fot: Maciej Dorosiński
Trwa dziewiąta doba strajku w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Uczestniczy w nim ok. 3,1 tys. górników, w tym ok. 90 pod ziemią.
Bezterminowy strajk w kopalniach JSW trwa od środy 28 stycznia. Wcześniej zarząd tej spółki ogłosił plan oszczędnościowy przekonując, że jest on konieczny, aby trwale poprawić kondycję firmy. W środę, w ósmej dobie strajku, górnicy JSW rozpoczęli podziemne protesty w kopalniach.
Jak podało w czwartek (5 lutego) Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach, w strajku (wg danych z godz. 6.) udział bierze ogółem ok. 3,1 tys. górników, w tym ok. 90 pod ziemią.
Od poniedziałku toczą się w siedzibie JSW w Jastrzębiu Zdroju rozmowy z udziałem mediatora b. wicepremiera i b. ministra pracy Longina Komołowskiego.
W nocy z środy na czwartek uczestnicy kolejnej tury rozmów ocenili, że zakończyła się ona zbliżeniem stanowisk. Nie dyskutowano głównego postulatu protestujących - odwołania prezesa JSW Jarosława Zagórowskiego.
- Nie rozmawiamy o tym, skupiając się nad innymi kwestiami. Ja tego pilnuję, żebyśmy rozmawiali tylko o tych sprawach, co do których możemy się porozumieć - powiedział Longin Komołowski.
- Odwołanie prezesa to nasz najważniejszy postulat. Możemy się nawet dogadać, ale wykonawcą tego porozumienia nie może być ten człowiek - przypomniał Piotr Szereda, rzecznik Międzyzakładowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego JSW.
Kolejna tura rozmów trwała blisko 9 godzin - najpierw w ośrodku kultury w Świerklanach, a później w siedzibie spółki. Na kolejne spotkanie strony umówiły się w czwartek o godz. 15.
Toczące się od kilku dni rozmowy w Jastrzębiu Zdroju upłynęły pod znakiem demonstracji. W czwartek ma ich nie być.