JSW: Spółka jako jedyna w europejskim górnictwie posiada instalację do utylizacji słonej wody

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Grupa JSW jest największym w Unii Europejskiej producentem węgla koksowego i znaczącym producentem koksu, surowców używanych do produkcji stali

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jastrzębska Spółka Węglowa, w przesłanym specjalnie dla nas oświadczeniu, odpowiedziała na raport NIK o odprowadzaniu do rzek wód kopalnianych. Spółka zwraca uwagę, że jako jedyna w europejskim górnictwie posiada instalację do utylizacji słonej wody, a podczas kontroli nie stwierdzono działań niezgodnych z prawem.

Przypomnijmy. NIK w raporcie stwierdziła, że średnie zasolenie wód wprowadzanych do rzek przez kopalnie węgla kamiennego w woj. śląskim w latach 2020-2023 było wyższe niż w Bałtyku. Ostatnią kontrolą objęto m.in. Jastrzębską Spółkę Węglową, Polską Grupę Górniczą i Spółkę Restrukturyzacji Kopalń. Jak podkreśla NIK, kontrola wykazała, że przedsiębiorstwa górnicze nie złamały prawa, ale też nie ograniczyły negatywnego wpływu swojej działalności na środowisko.

Na raport NIK odpowiedziała JSW w oświadczeniu przygotowanym dla naszego portalu.

„Kopalnie JSW dla zapewnienia bezpieczeństwa pracujących na dole górników i ochrony znajdującego się tam mienia o znacznej wartości, zmuszone są do prowadzenia ciągłego pompowania wód dołowych i odprowadzania ich do odbiorników powierzchniowych. Są to duże ilości, na poziomie kilkunastu milionów metrów sześciennych wód kopalnianych rocznie” – można przeczytać w oświadczeniu.

Kontrole nic nie wykazały

Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła w latach 2024-2025 w JSW kontrolę w zakresie wprowadzania do rzek zasolonych wód z kopalń węgla kamiennego województwa śląskiego. W wystąpieniu pokontrolnym nie stwierdzono działań niezgodnych z prawem.

Kopalnie JSW gospodarują wodami dołowymi na podstawie posiadanych decyzji administracyjnych, sankcjonujących takie postępowanie. Wszystkie wody kierowane są ostatecznie do Odry. Kopalnie w pierwszej kolejności, po dokonaniu niezbędnych zabiegów zawracają wody w obiegu i wykorzystują je do celów technologicznych. Stanowi to około 20 proc.

Co ciekawe, Jastrzębska Spółka Węglowa jako jedyna w europejskim górnictwie posiada instalację do utylizacji słonej wody. Solanki w pierwszej fazie są oczyszczane przez wieloetapową filtrację. Następnie realizowany jest proces zatężania solanki przy pomocy filtrów odwróconej osmozy. Zatężona solanka poddawana jest procesowi wyparnemu, a następnie krystalizacji i suszeniu. W wyniku realizowanego procesu unika się odprowadzania wód silnie zasolonych do cieków powierzchniowych, a korzyścią dodaną jest produkcja wysokogatunkowej soli spożywczej w ilości około 65 tys. ton rocznie.

Kopalnie zlokalizowane w części południowej województwa śląskiego korzystają z instalacji obsługiwanej przez jedną ze spółek grupy kapitałowej JSW - Przedsiębiorstwa Gospodarki Wodnej i Rekultywacji.

Podstawowym elementem jest system retencyjno-dozujący „Olza” .Jest to unikatowa instalacja retencyjno-dozująca. Składa się z pompowni wód dołowych wraz z osadnikami powierzchniowymi, w których następuje oczyszczenie wody z cząstek stałych, rurociągów przesyłowych o łącznej długości 83 km, trzech zbiorników retencyjnych „Moszczenica” o pojemności prawie 1 mln m sześc. oraz instalacji zrzutowej w postaci 51 dysz rozmieszczonych w dnie na całej szerokości koryta Odry, co umożliwia wymieszanie wód na krótkim odcinku rzeki.

Jak podkreśla spółka, funkcjonowanie systemu „Olza” polega na ograniczeniu ilości odprowadzanych wód w okresie niskich przepływów rzeki Odry, a nawet całkowite zatrzymanie odprowadzania i wykorzystanie w tym czasie pojemności retencyjnej zbiorników działających w systemie „Olza”. Odprowadzanie wód zgromadzonych w retencji następuje dopiero po opadach i w warunkach odpowiednio dużego przepływu rzeki Odry. Wprowadzanie zasolonych wód dołowych systemem „Olza” do rzeki Odry jest ściśle dostosowywane do wielkości przepływu oraz od stężenia soli w rzece przed przekrojem dozowania wód.

„Niewykorzystane wody zasolone jednej z kopalń wprowadzane są do wód powierzchniowych zgodnie z posiadanymi pozwoleniami wodnoprawnymi. Kopalnia nie przekracza dopuszczalnych wielkości zrzutów i zasolenia określonych w pozwoleniach wodnoprawnych. Na kopalni Knurów-Szczygłowice w celu zminimalizowania wpływu zrzucanej wody prowadzone są działania zmierzające do utworzenia retencji poprzez adaptację istniejących osadników do wykorzystania jako osadniki i zbiorniki retencyjne” – czytamy w oświadczeniu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Jerzy Buzek: Z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić

- Nie trzeba bać się stwierdzenia, że węgiel kamienny się kończy - mówi prof. Jerzy Buzek, b. premier i szef Parlamentu Europejskiego. Podczas Future Mining Forum & Expo w Katowicach podkreślił, że z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić.