JSW: rozmowy (naprawdę) ostatniej szansy

fot: Maciej Dorosiński

Związkowcy swoje żądania przedstawili na transparentach, którymi został oflagowany kombajn znajdujący się przed siedzibą społki

fot: Maciej Dorosiński

Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA z udziałem NSZZ Solidarność podjął decyzję o przeprowadzeniu dobowego strajku ostrzegawczego w zakładach należących do Spółki. Ruch kopalń zostanie wstrzymany w piątek, 19 października, o godz. 6.00 - czytamy w biuletynie, który ukazał się na stronie internetowej Górniczej Solidarności w środę (17 października) rano, równolegle do tego jak w kopalniach spółki rozpoczęły się masówki informacyjne.

W biuletynie, przygotowujący się do organizacji dobowego strajku ostrzegawczego związkowcy, omawiają sytuację w firmie, wyjaśniają przyczyny wielomiesięcznego sporu załogi z pracodawcą i uzasadniają decyzję o radykalizacji akcji protestacyjnej.

- MKPS podsumował dotychczasowe działania i dokonał oceny rokowań, które odbyły się w ramach toczonych sporów zbiorowych, dotyczących wzrostu wynagrodzenia o 7 procent oraz wycofania się Zarządu JSW ze stosowania nowych, niekorzystnych i niezgodnych z prawem pracy umów dla zatrudnianych pracowników(...)w związku z brakiem dialogu i możliwości porozumienia się stron,spisano protokoły rozbieżności, przeprowadzono kilka akcji protestacyjno-strajkowych , równocześnie próbując wypracować kompromis w ramach powołanych zespołów roboczych. Jednak kolejne negocjacje, mediacje i ostatnie rozmowy nie przyniosły rozwiązania. Po odrzuceniu zażalenia zarządu JSW przez Sąd Apelacyjny w Katowicach, związki zawodowe mogły - zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych przy zachowaniu terminów określonych w ustawie - zorganizować strajk. W związku z brakiem realizacji postulatów pracowniczych strona związkowa, zgodnie z prawem, taką decyzję podjęła - podkreślono w dokumencie.

Czy jego publikacja oznacza, że decyzja o piątkowym strajku jest ostateczna? Nie całkiem. W poniedziałek 15 października, portal górniczy nettg.pl ustalił, że w środę, czyli w dniu masówek o godz. 9:00 związkowcy spotykają się z zarządem, by jeszcze raz spróbować osiągnąć porozumienie na drodze rozmowy.

- Fajnie byłoby powiedzieć załodze na tej ostatniej masówce, o północy, że udało się osiągnąć kompromis i strajku nie będzie. Liczymy na to, ale przygotowujemy się do strajku - stwierdził rzecznik MKPS Piotr Szereda.

Wygląda też na to, że podobne nastroje panują po stronie pracodawcy.

- W środę odbywają się kolejne rozmowy związkowców z zarządem spółki i liczymy na to, że dzięki nim uda się uniknąć strajku - wyjaśnia rzecznik JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer.

Przypomnijmy, że decyzja o zorganizowaniu strajku zapadła po tym, jak 4 października Sąd Apelacyjny w Katowicach oddalił wniosek zarządu JSW o zabezpieczenie roszczeń spółki w wypadku organizacji kolejnych akcji strajkowych. Wcześniejsze rozmowy między związkowcami i kierownictwem JSW, które odbyły się 1 i 3 października nie przyniosły porozumienia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.