JSW pracuje nad całkowitym przestawieniem się na produkcję węgla metalurgicznego

Kopalnia Budryk ma 5 szybów: wydobywczy, 2 zjazdowo-materiałowe i 2 wentylacyjne

fot: Maciej Dorosiński

Pierwszą tonę węgla wydobyto z Budryka wiosną 1994 r.

fot: Maciej Dorosiński

W minionym roku, który był szczególny, biorąc pod uwagę przerwy w funkcjonowaniu kopalń związane z pandemią koronawirusa, Jastrzębska Spółka Węglowa wyprodukowała prawie 14,4 mln t węgla. Co ważne, w istotny sposób wzrósł udział węgla do celów metalurgicznych, który wyniósł prawie 77 proc. produkcji.

Po niezbyt dobrym pod względem produkcji węgla roku 2019, kolejny rok miał być mocnym odbiciem dla kopalń JSW. Przypomnijmy, że w 2019 r. wydobycie, które wyniosło 14,762 mln t, było najniższe od kilku lat. Można je porównać jedynie do 2017 r., kiedy produkcja była niewiele większa (wyniosła 14,768 mln t), choć rekordowy był za to wtedy udział w produkcji węgla metalurgicznego – ponad 72 procent.

Wraz z początkiem minionego roku wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze, żeby produkcja przekroczyła 15,5 mln t, a nawet zbliżyła się do 16 mln t – w pierwszym kwartale 2020 r. kopalnie wyprodukowały ponad 4 mln t węgla. Później przyszła jednak pandemia koronawirusa, która zmusiła wszystkie węglowe spółki do weryfikacji planów.

Piętno pandemii
Nie inaczej było w przypadku JSW. Pierwszy przypadek zakażenia wśród pracowników spółki pojawił się 26 kwietnia w kopalni Pniówek. W kolejnych tygodniach tysiące pracowników bądź zachorowało na COVID-19, bądź też zostało objętych kwarantanną. Ostatecznie w następstwie decyzji wojewody śląskiego trzy zakłady spółki – ruchy Szczygłowice i Knurów oraz kopalnia Budryk – musiały na blisko miesiąc wstrzymać normalną pracę. W efekcie na wynikach całego drugiego kwartału wyraźne piętno odbiły ograniczenia związane z pandemią koronawirusa. W okresie od kwietnia do czerwca zakłady spółki wyprodukowały jedynie 2,6 mln t węgla. I choć w następnych kwartałach produkcja wróciła do normy i wyniosła odpowiednio 3,95 oraz 3,77 mln t węgla, to z łącznym wynikiem wynoszącym 14,39 mln t, nie udało się nawet zbliżyć do niezbyt imponującego wyniku poprzedniego 2019 roku. Warto jednak dodać, że wynik 14,39 mln t i tak nieznacznie przekroczył produkcję zapisaną w zaktualizowanym po wiosennej fali pandemii planie techniczno-ekonomicznym JSW na 2020 r.

Są powody do zadowolenia
W jastrzębskiej spółce mają za to inny powód do zadowolenia – chodzi o strukturę produkcji i udział węgla koksowego. W 2020 r. zakłady spółki wyprodukowały 11,07 mln t węgla do celów metalurgicznych, co stanowi aż 77 proc. produkcji. To nie tylko największy wolumen wyprodukowanego węgla koksowego, począwszy od 2016 r. (wtedy było to ponad 11,57 mln t), ale również zdecydowanie największy udział tego rodzaju węgla w strukturze produkcji – w ostatnich latach było to zwykle ok. 68-69 proc., a pozytywnym wyjątkiem był wspomniany już 2017 r.

Przedstawiciele spółki już od dawna zaznaczali, że węgiel koksowy ma być głównym, obok koksu, towarem oferowanym przez JSW. A to dlatego, że rynek węgla energetycznego coraz szybciej się kurczy, a docelowo jako bardzo emisyjne paliwo, które przyczynia się do globalnego ocieplenia, ma zostać całkowicie wyrugowany z miksu energetycznego państw należących do Unii Europejskiej. Co więcej, sama nazwa „węgiel” zaczyna mieć bardzo złe konotacje, zwłaszcza dla instytucji finansowych, które ze względów wizerunkowych nie chcą finansować inwestycji węglowych. Nic dziwnego, że przedstawiciele JSW coraz głośniej mówią o zmianie nazwy spółki. Warto również dodać, że produkcja węgla koksowego jest o wiele bardziej dochodowa niż węgla energetycznego i w zasadzie jego wydobycie jest jedyną szansą na jakąkolwiek przyszłość dla polskich kopalń.

Dążenie do stu procent
Nic dziwnego, że już w minionych latach JSW określiło w strategii długoterminowej, że udział węgla koksowego w produkcji ma sięgnąć 85 proc., natomiast w drugiej połowie ub.r. przedstawiciele spółki rozpoczęli prace nad programem, który ma umożliwić całkowite przestawienie się na produkcję węgla wykorzystywanego do produkcji stali.

Według ustaleń zespołu zakłady JSW będą mogły w 100 proc. przestawić się na produkcję węgla koksowego za dziesięć lat, czyli od 2031 r. Spółka zamierza to osiągnąć sięgając po odpowiednie złoża węgla (zwykle leżącego głębiej) oraz poprzez inwestycje w zakłady mechanicznej przeróbki węgla. Jednym z głównych wyzwań będzie zmiana modelu funkcjonowania kopalni Knurów-Szczygłowice oraz Budryk, obejmująca również modernizację zakładów przeróbczych w tych zakładach.

Ważnym elementem w tej układance jest również kwestia dokończenia budowy kopalni Jastrzębie-Bzie. Budowa nowej kopalni rozpoczęła się w 2007 r., a kluczowym elementem inwestycji było drążenie szybu (obecnie szyb Jan Paweł). Łącznie na budowę zakładu do 2033 r. JSW zamierza wydać około 3 mld zł. Docelowo zakład ma wydobywać rocznie 2 mln t, a łączone zasoby operacyjne węgla są szacowane na 177 mln t, przy czym w 95 proc. ma to być węgiel koksowy najlepszej jakości, który osiąga również najwyższe ceny. W listopadzie minionego roku przedstawiciele spółki poinformowali, że pierwszy węgiel z kopalni Jastrzębie-Bzie zostanie uzyskany półtora roku wcześniej od tego, co zostało zapisane w strategii, a obecnie zaawansowanie inwestycji szacowane jest na 21,2 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Air Arabia uruchomi w grudniu bezpośrednie loty z Katowic do Szardży

Air Arabia od 17 grudnia uruchomi bezpośrednie połączenie między Katowice Airport a Szardżą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Rejsy będą odbywać się cztery razy w tygodniu.

Wielkie mycie tunelu pod rondem w Katowicach. Ściany odzyskują pierwotną biel

Ponad 3 tys. metrów bieżących ścian tunelu pod rondem w Katowicach zostanie dokładnie wyczyszczonych. To największe prace utrzymaniowe w obiekcie od ponad 20 lat. Choć roboty nadal trwają, efekty są już widoczne — szare dotąd ściany odzyskują swoją pierwotną biel.

KSSE wspiera strategiczną inwestycję Nitroerg

Spółka Nitroerg zbuduje w Krupskim Młynie nowy zakład produkcji wysokoenergetycznych materiałów wybuchowych podwójnego zastosowania – pentrytu oraz heksogenu. Projekt o wartości około 300 mln zł wspiera Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna. - Inwestycja jest kolejnym przykładem wykorzystania możliwości, jakie od lipca 2025 roku Polska Strefa Inwestycji oferuje przedsiębiorstwom realizującym projekty w sektorze obronnym – podkreślił Rafał Żelazny, prezes KSSE.

Uczcili rocznicę strajku w Fazosie i opiekuna Solidarności

Z okazji 36. rocznicy strajku w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach  w kościele pw. Piotra i Pawła odbyła się uroczysta msza święta. Pod tablicami poświęconymi strajkującym i Solidarności złożono kwiaty. W zbiegu ulic Opolskiej, Cebuli i Królika odsłonięto tablicę z nazwą skweru. Od teraz nosi on oficjalnie imię ks. Zygmunta Trochy, proboszcza parafii Piotra i Pawła w latach 1976-2006, który duszpasterską opieką objął „Solidarność”.