JSW nie jest w stanie pokryć zapotrzebowania na węgiel koksowy i energetyczny. To dziś dobra rzadkie

fot: Maciej Dorosiński

Dotychczasowy wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Robert Ostrowski został powołany na stanowisko prezesa PGE GiEK

fot: Maciej Dorosiński

Jastrzębska Spółka Węglowa ma pytania z rynku zarówno o węgiel koksowy, który stanowi trzon jej produkcji, jak i energetyczny; obecnie nie jest w stanie pokryć tego zapotrzebowania - powiedział w poniedziałek wiceprezes JSW ds. finansowych Robert Ostrowski.

Zasygnalizował też, że nowy zarząd JSW pracuje nad aktualizacją strategii spółki; wyraził nadzieję, że prace nad nią potrwają do końca tego roku, co nie oznacza, że w tym terminie spółka ją ogłosi.

Wiceprezes Ostrowski był w poniedziałek pytany przez dziennikarzy o sytuację rynkową: znaczne zapotrzebowanie i szybujące ceny węgla koksowego i energetycznego na rynkach międzynarodowych.

- Na dzisiaj mamy taką sytuację, że każdy węgiel jest dobrem rzadkim, poszukiwanym i mamy zapytania nie tylko z kraju, ale i zagranicy o węgiel koksowy i energetyczny, których nie jesteśmy w stanie na dzisiaj pokryć - odpowiedział wiceszef JSW.

Przypomniał, że w produkcja roczna spółki średnio wynosi ok. 15 mln ton, z tego 10-11 mln ton to węgiel koksowy. - W kolejnych latach, zgodnie ze strategią chcielibyśmy, aby udział węgla koksowego stopniowo rósł, choć 100 proc. zapewne nigdy nie osiągnie - zastrzegł.

- O tym, jaka jest struktura produkcji, z jednej strony decyduje geologia. Nie możemy wybierać z naszych pokładów wyłącznie węgla koksowego; węgiel energetyczny jest w zasięgu, a przy kosztach stałych, które są dość wysokie, każda tona węgla wydobyta jest wartością dodaną - przypomniał wiceprezes JSW.

- Po drugie, o tym decyduje też rynek: gdy mówimy o transformacji energetycznej, zamykaniu kopalń, ale z drugiej strony potrzebach energetycznych gospodarki, odbiorców indywidualnych. Prąd w jakiś sposób musi być generowany - i na pewno my się też do tego przyczyniamy naszymi ilościami, one nie są imponujące, w porównaniu z innymi firmami górniczymi w Polsce, ale również w jakiś sposób balansujemy popyt i podaż na rynku - wskazał.

- Więc węgiel energetyczny pozostaje w naszym portfelu. Nie jesteśmy w stanie produkować w 100 proc. węgla koksowego i chyba takiego celu nie możemy sobie zakładać, choć wiadomo, że ceny węgla koksowego są wyższe, niż energetycznego, więc nasz profil jest jasno zdefiniowany od strony ekonomicznej - podkreślił Ostrowski.

- Chcemy w tym czasie prosperity przygotować się na okres dekoniunktury. Jest nowy zarząd JSW w pełnym składzie od początku września i jednym z celów, który dzisiaj mamy przed sobą, to opracowanie strategii, która z jednej strony odniesie się do tematu struktury i produkcji węgla, kierunków rozwoju, ale również tej strony finansowej i ekonomicznej - wyjaśnił wiceprezes.

Pytany o perspektywę wypracowania aktualizacji strategii Ostrowski wyraził nadzieję, że nastąpi to jeszcze w tym roku. Nie mówimy o ogłoszeniu - zastrzegł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.