JSW: jedyna droga do wyprowadzenia spółki na prostą
Aby Jastrzębska Spółka Węglowa poradziła sobie z kryzysem, koszty wydobycia węgla koksowego muszą zostać ograniczone do 80 USD. Urzędujący od 27 kwietnia nowy prezes Spółki, EDWARD SZLĘK ma zamiar przeprowadzić ten proces w ciągu dwóch lat. Oznacza to, że koszty w JSW muszą spaść o ok. 60 zł na tonie.
- Do złapania oddechu brakuje nam kilkuset mln zł - uważa.
O swojej filozofii kierowania Spółką Edward Szlęk mówił w trakcie konferencji prasowej zorganizowanej w środę (29 kwietnia) w siedzibie JSW. W jego opinii w kontekście pogarszającej się od 4 lat sytuacji na rynku JSW może liczyć wyłącznie na własny wysiłek i "pracę organiczną".
- O ile kiedyś JSW zdecydowanie wyróżniała się na tle pozostałych spółek węglowych, o tyle pogarszający się rynek węgla koksowego doprowadził nas do równie trudnej sytuacji, co spółki pozostałe. Jesteśmy na krawędzi - ocenił prezes.
Edward Szlęk zwrócił uwagę na fakt, że koszty stałe JSW (w których aż 50 proc. stanowią płace) wynoszą ok. 6 mld zł rocznie. W jego opinii jedną z metod restrukturyzacji kosztowej powinno być zmniejszenie zatrudnienia, wynoszącego obecnie 25 tys. osób. W JSW proces ten będzie przeprowadzony w oparciu o odejścia naturalne, które wynoszą 1500 osób rocznie. Zamrożone zostaną przyjęcia z wyjątkiem tych, które będą zabezpieczeń proces produkcyjny. Na takich zasadach JSW przyjmować będzie ok. 500 osób rocznie.
Taka taktyka będzie prowadzona przez kilka lat. Działania te dadzą margines na stworzenie funduszu motywacyjnego dla pracujących przy wydobyciu. Jednocześnie w spółce przeprowadzony zostanie przegląd umów na wszystkie usługi, a kopalnie otrzymają zadanie ograniczenia kosztów zmiennych.
Edward Szlęk zamierza zaproponować związkom zawodowym nowoczesny układ zbiorowy pracy. Uważa też, że obowiązującą w Polsce ustawę o związkach zawodowych należy szanować, dlatego będzie prowadził konsultacje ze stroną społeczną.
- Dzięki zawartemu porozumieniu i oszczędnościach w sferze wynagrodzeń spółka w ciągu dwóch lat zaoszczędzi 500 mln zł. Związki zawodowe rozumiały, że to konieczne i za to należy im się podziękowanie - zaznaczył prezes.
Wydobycie JSW w roku 2015 ma wynieść zgodnie z przyjętym planem 14,6 mln t. Jak wskazuje Edward Szlęk wszystko jest na dobrej drodze, aby kopalnie odrobiły zaległości powstałe na skutek strajku. Koncepcja prezesa zakłada przemodelowanie produkcji na rzecz przewagi w wolumenie węgla hard (typu 35). Kopalnie JSW mają produkować 10 mln t tego surowca. Dopełnieniem ofert handlowej ma być ok., 4 mln t węgla typu 34.
Ze względu na istniejącą nadprodukcję JSW odejdzie natomiast całkowicie od węgla energetycznego. Przemodelowanie produkcji będzie możliwe dzięki inwestycjom prowadzonym w złożu Bzie Dębiona, kopalni Knurów-Szczygłowice oraz kopalni Budryk. Projekty te, realizowane przy wsparciu zewnętrznych partnerów, mają zostać zakończone w ciągu 2 lat.