JSW: gotowy protokół uzgodnień i rozbieżności

fot: Maciej Dorosiński

W ciągu najbliższej doby protokół będzie przedstawiany załogom kopalń

fot: Maciej Dorosiński

W dziesiątej dobie strajku w Jastrzębskiej Spółce Węglowej związkowcy i zarząd spółki parafowali w piątek (6 lutego) rano protokół uzgodnień i rozbieżności. To efekt ostatniej, ponad piętnastogodzinnej tury rozmów w siedzibie JSW. Nie oznacza to jeszcze końca strajku.

Jak poinformował w piątek rano rzecznik sztabu protestacyjnego Piotr Szereda, w ciągu najbliższej doby protokół (nazywany przez związki "niewielkim krokiem do przodu") będzie przedstawiany załogom kopalń. To one mają zdecydować o ew. przerwaniu strajku lub jego kontynuowaniu. Protokół ma też teraz trafić do rady nadzorczej spółki, która ma podejmować ew. następne decyzje.

Negocjacje związków i zarządu JSW (bez prezesa JSW Jarosława Zagórowskiego), z udziałem m.in. mediatora Longina Komołowskiego i szefa rady nadzorczej spółki Józefa Myrczka jako obserwatora, trwały od poniedziałku. Ostatnia ich tura rozpoczęła się w czwartek ok. godz. 15. Rozmowom przez noc towarzyszyła niewielka demonstracja przed siedzibą spółki, której pilnowała policja. Tuż po wyjściu stron z budynku demonstrujący rozeszli się.

Po podpisaniu protokołu Longin Komołowski wyjaśniał, że dokument - prócz spraw uzgodnionych i rozbieżnych - zawiera także kwestie dopiero planowane do rozstrzygania. Nie chciał zdradzać konkretnych zawartych w nim zapisów, wskazując, że najpierw powinny się z nimi zapoznać strajkujące załogi kopalń JSW.

- Strony mają poczucie niedosytu, ale to jest oznaką kompromisu. Natomiast ten jeden punkt, o którym mówiliśmy wielokrotnie, czyli punkt personalny (odwołania prezesa Zagórowskiego - red.) powoduje, że porozumienie nie jest podpisane - zaznaczył mediator.

Uściślił, że prócz tego punktu (którym strony nie zajmowały się m.in. ze względów kompetencyjnych), są także kolejne rozbieżności - w sferze ekonomicznej.

- W efekcie (porozumienie - PAP) jest skierowane do rady nadzorczej, ponieważ zawiera różne oczekiwania strony związkowej, ale również proponowane rozwiązania strony pracodawcy, które nie zostały przyjęte przez stronę związkową. Teraz rada nadzorcza, która działa w imieniu właścicieli, dokona oceny tego dokumentu. Myślę też, że strona związkowa oczekuje, że w wyniku tegoż rada zbierze się, mam nadzieję najpóźniej w niedzielę, () i w ramach swoich kompetencji będzie działała - tłumaczył Komołowski.

Szereda ocenił po rozmowach, że z obecnego protokołu nie jest zadowolona żadna ze stron.

- To może i dobrze, bo nie ma wygranych w tym meczu. Natomiast przed nami jeszcze długa droga ustaleń, aby tę firmę wyprowadzić z kłopotów finansowych i żeby ona dobrze funkcjonowała.

Podkreślił, że to załogi kopalń będą w najbliższej dobie decydowały "czy strajk zawieszamy, czy dalej prowadzimy akcję strajkową, aż rada nadzorcza podejmie ostateczne decyzje".

Przedstawiciel związków relacjonował, że wśród kwestii uzgodnionych w protokole znalazły się m.in. związane z dalszym obowiązywaniem porozumienia z 2011 r. (zawartego przed debiutem giełdowym spółki; zarząd wcześniej zdecydował o jego wypowiedzeniu). Związki wstępnie zgodziły się też na zawieszenie kilku czynników płacowych (m.in. dodatku do chorobowego, dodatku do urlopu, zmianę zasad naliczania tzw. piórnikowego) oraz rozłożenie wypłaty "czternastki" na dwie raty.

Wśród rozbieżności znalazła się m.in. sprawa wprowadzenia sześciodniowego tygodnia pracy (przy pięciu dniach pracy dla pracowników). Związkowcy argumentowali, że ze względów technicznych i organizacyjnych związanych m.in. z systemem finansowym spółki i kilkoma różnymi układami zbiorowymi pracy, niemożliwe jest wprowadzenie takiego rozwiązania jednorazowo i w formie jednakowej dla wszystkich.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło. 

​Wypadek w KWK Piast-Ziemowit. Ranny 44-letni górnik

Do wypadku doszło w sobotę w ruchu Ziemowit KWK Piast-Ziemowit. 44-letni górnik doznał urazu podczas wykonywania prac związanych z transportem elementów przenośnika ścianowego.

Naukowcy ze Śląska oczyszczą wody kopalniane z radu? Surowiec może przysłużyć się medycynie

Naukowcy ze Śląskiego Centrum Radiometrii Środowiskowej Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego realizują projekt, którego celem jest zbadanie możliwości i wydajności oczyszczania z radu wód kopalnianych, występujących na terenie Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Są już pierwsze wyniki.