JSW: fiasko rozmów i co dalej?

fot: Maciej Dorosiński

26 czerwca Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy podejmie decyzję w sprawie dat i form akcji strajkowych w JSW

fot: Maciej Dorosiński

Poniedziałkowe (30 lipca) rozmowy między Międzyzwiązkowym Komitetem Protestacyjno-Strajkowym a reprezentacją zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej miały być dialogiem ostatniej szansy. Zakończyły się fiaskiem - powiedział portalowi górniczemu nettg.pl Roman Brudziński, wiceprzewodniczący Solidarności w JSW.

Związkowcy już parokrotnie ostrzegali, że w przypadku takiego przebiegu negocjacji gotowi są sięgnąć po "stanowcze formy protestu".

"Te rozmowy ostatniej szansy są dłuższe niż serial "Moda na sukces" - skomentował to Lemon, użytkownik portalu górniczego nettg.pl.

Rano Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy debatował nad tym, w jaki sposób kontynuować dalej protest, co zrobić, by osiągnąć realizację żądań. Przypomnijmy, że spór toczy się o toczy się o 7-procentową podwyżkę płac w roku 2012 i o rewizję zasad zatrudniania nowych pracowników.

- W środę organizujemy masówki, na których poinformujemy o przebiegu rozmów i o tym, dlaczego zakończyły się fiaskiem. Zarząd JSW złożył taką propozycję, jakiej przyjąć nie mogliśmy. Zaproponował mianowicie, że da kwotę 24 milionów złotych, albo w formie premii jednorazowej, albo wzrostu wynagrodzeń o 1,2 proc. Strona społeczna nie zgodziła się z propozycją zarządu na częściowe łamania prawa pracy w stosunku do pracowników nowoprzyjętych. Zaś zarząd nie wyraża zgody i nie chce poddać się arbitrażowi sądowemu zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych - informuje wiceprzewodniczący Brudziński.

Czy zatem fiasko rozmów oznacza, że w JSW związki zawodowe przystąpią do strajku, w tej, czy innej formie? Możliwe, ale niekoniecznie. Wszystko zależy bowiem od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach na zażalenie, jakie złożył zarząd JSW na wyrok sądu cywilnego w I instancji. Ten bowiem odrzucił wniosek zarządu, który wystąpił o to, by od 7 członków Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego pobrać ponad 20 mln zł tytułem poręczenia na wypadek skutków ewentualnego strajku.

- Zarząd skupia się na kruczkach prawnych, nie zależy mu na osiągnięciu porozumienia z załogą. Zarząd markował negocjacje i grał zwłokę podejmując jednocześnie działania prawne, które uniemożliwiłyby nam podjęcie akcji protestacyjno-strajkowej - uważa Sławomir Kozłowski, szef Solidarności w JSW.

Zgodnie z literą prawa związki zawodowe muszą poinformować pracodawcę co najmniej 5 dni wcześniej przed rozpoczęciem akcji protestacyjnej o tym, że takową przeprowadzą.

Jak poinformowała portal górniczy nettg.pl rzecznik JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer, zarząd spółki z wyrażeniem stanowiska odnośnie sytuacji wstrzyma się do momentu zapoznania się z formalnie przedstawionym stanowiskiem związków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.

Górnicy rozpoczęli strajk głodowy. Napięta sytuacja w chilijskim górnictwie

Pracownicy kopalni miedzi Antofagasta PLC w Chile zaostrzyli w piątek trzydniowy strajk. Trzech członków związku zawodowego rozpoczęło głodówkę. Przywódcy związkowi próbowali wywrzeć presję na firmę, aby powróciła do stołu negocjacyjnego – podaje Bloomberg.

Polska ma złoża, ale czy ma klimat do inwestycji? O górnictwie, Myszkowie i społecznej akceptacji w Sejmie

Myszków pokazuje więc fundamentalny problem polskiej gospodarki surowcowej: samo udokumentowanie zasobów nie oznacza jeszcze możliwości ich gospodarczego wykorzystania. Potrzebne są dalsze analizy techniczne i ekonomiczne, ocena oddziaływania na środowisko, odpowiednie warunki prawne i inwestycyjne, a przede wszystkim dialog z lokalną społecznością.