JSW chce ograniczać ślad węglowy

fot: Maciej Dorosiński

JSW chce w kopalniach budować kolejne silniki zasilane metanem, m.in. w ten sposób spółka chce stać się samowystarczalna energetycznie. Na zdjęciu instalacja znajdująca się na terenie szybu w Chudowie należącego do kopalni Budryk

fot: Maciej Dorosiński

Ponad 8 mln ton dwutlenku węgla - to roczna wielkość tzw. śladu węglowego grupy Jastrzębskiej Spółki Węglowej, prawie w trzech czwartych powodowanego emisją metanu. Spółka deklaruje działania służące zmniejszeniu oddziaływania tego typu i poprawie efektywności energetycznej.

Podczas piątkowej, 17 maja, konferencji prasowej prezes JSW Daniel Ozon przedstawił informację na temat śladu węglowego grupy, zapowiadając, iż - w odpowiedzi na oczekiwania akcjonariuszy i wielu kontrahentów - spółka będzie systematycznie raportować wielkość śladu węglowego i działać na rzecz jego ograniczenia.

Na ślad węglowy składa się całkowita ilość emitowanych w wyniku działalności grupy gazów cieplarnianych. W przypadku JSW kluczowa jest wielkość emisji metanu - gazu towarzyszącego złożom węgla, którego potencjał cieplarniany jest 28-większy niż dwutlenku węgla - emisja tony metanu odpowiada w przeliczeniu emisji 28 t CO2.

Jak podała w piątek spółka, ponad 86 proc. jej śladu węglowego powstaje w wyniku działalności samej JSW, zaś za ok. 12,5 proc. odpowiada skupiająca koksownie spółka JSW Koks.

JSW jest największym emitentem metanu w Polsce; część pozyskiwanego gazu jest wykorzystywana energetycznie. Spółka chce zwiększyć to wykorzystanie instalując w kopalniach kolejne silniki zasilane metanem - do 2022 r. ma pojawić się kolejne 48 megawatów mocy opartych na metanie, w postaci 2-4-megawatowych silników w poszczególnych zakładach JSW. Produkcja energii elektrycznej z metanu ma wzrosnąć w grupie z ok. 90 tys. megawatogodzin w roku 2017 do ok. 490 tys. megawatogodzin w roku 2022.

Prezes Ozon przypomniał, że dzięki podejmowanym działaniom - wykorzystaniu metanu i gazu koksowniczego - w perspektywie kilku lat grupa JSW ma stać się samowystarczalna energetycznie, zaś ślad węglowy do 2025 roku powinien zmniejszyć się o ok. 1,5-2 mln t.

Przedstawiciele JSW wskazują, że ilość metanu rośnie wraz z głębokością eksploatacji węgla. Część metanu trafia też do atmosfery z powietrzem wentylacyjnym; spółka analizuje technologie wychwytywania gazu z powietrza, na razie jednak są one nieefektywne ekonomicznie.

Grupa JSW należy do wiodących światowych producentów węgla koksowego oraz koksu. Spółka zaczęła precyzyjnie określać ślad węglowy, czyli łączną emisję gazów cieplarnianych spowodowanych działaniem grupy, kierując się nie tylko chęcią systematycznego obniżania emisji, ale także - jak tłumaczył prezes - oczekiwaniami swoich klientów oraz polityką międzynarodowych instytucji finansowych, które coraz częściej zmniejszają swoje zaangażowanie w sektorze węglowodorów.

Grupa JSW zamierza teraz pokazywać systematycznie inwestorom, partnerom i klientom, na ile z roku na rok udaje jej się zwiększać efektywność energetyczną w grupie oraz zmniejszać ślad węglowy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.