Jeszcze 34 odwierty poszukiwawcze gazu łupkowego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zdaniem wiceministra środowiska, opłaty za wywóz śmieci wzrosną, ale tylko dla tych, którzy do tej pory nie ponosili żadnych kosztów z tym związanych...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ministerstwo Środowiska spodziewa się, że do końca roku wykonanych będzie w Polsce nie więcej niż 34 odwiertów w poszukiwaniu gazu łupkowego - poinformował w Sejmie na posiedzeniu podkomisji ds. energetyki główny geolog kraju i wiceminister środowiska Piotr Woźniak.

- Spodziewaliśmy się, że do końca roku wykonanych będzie 45 wierceń. Nie spodziewamy się teraz, by było ich więcej niż 34 - zaznaczył w środę 26 września Woźniak.

Wyjaśnił, że wynika to z tego, że koncesjonariusze - zgodnie z prawem - przekładają roboty na koncesjach. Dodał, że jak dotąd wykonano 30 wierceń w poszukiwaniu gazu niekonwencjonalnego, z czego w 7 dokonano zabiegu szczelinowania hydraulicznego.

Z kolei podczas środowego posiedzenia sejmowej stałej podkomisji ds. energetyki Woźniak powiedział, że prace nad nową ustawa, regulującą kwestie wydobywania węglowodorów okazały się niesłychanie trudne. Podkreślał, że głównym celem ustawy będzie zachęcenie inwestorów zagranicznych do inwestowania w Polsce, bo PGNiG, Orlen i Lotos - mimo ogromnego wysiłku - nie będą w stanie w takim tempie, jakby można byłoby, rozwinąć wydobycia na 111 wydanych koncesjach na poszukiwania gazu niekonwencjonalnego.

Potrzebni są wiarygodni inwestorzy zagraniczni z branży i to szybko, dlatego że wydobycie gazu w Polsce powinno się rozwinąć na większą skalę na tyle wcześnie, żeby zdążyć - przed otwarciem wewnętrznego rynku energii w UE w 2014 r. - z utworzeniem w Polsce przynajmniej zrębów rynku gazu - mówił Woźniak.

- Inaczej znowu stracimy przewagę konkurencyjną - dodał.

Wskazał, że na ok. 30 proc. 111 koncesji nie notuje się żadnej działalności inwestycyjnej, bo polski reżim prawny nie zachęca do wierceń, w odróżnieniu od prawa w krajach sąsiednich. Wiceminister powiedział też, że zobowiązania koncesyjne na poszukiwania niekonwencjonalnej ropy i gazu do 2012 r. mówią o 128 wierceniach obligatoryjnych, czyli takich, które firma musi wykonać w ramach koncesji.

Ministerstwo Środowiska wydało jak dotąd 19 spółkom 111 koncesji poszukiwawczych dla złóż niekonwencjonalnych ropy i gazu. Obecnie najwięcej koncesji - 15 - ma Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo.

Gaz łupkowy wydobywa się metodą szczelinowania hydraulicznego. Polega ona na wpompowywaniu pod ziemię mieszanki wody, piasku i chemikaliów, która powodując pęknięcia w skałach wypycha gaz do góry. W Polsce pierwsze wiercenia w poszukiwaniu niekonwencjonalnego gazu wykonało Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo w Markowoli na Lubelszczyźnie, a kanadyjska firma Lane Energy - w Łebieniu na Pomorzu. Planowane są prace w kolejnych miejscach - głównie w pasie od wybrzeża Bałtyku w kierunku południowo-wschodnim, do Lubelszczyzny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.