Jesteśmy skazani na współpracę
Polityczna atmosfera wokół naszych krajów uległa ostatnio ochłodzeniu. W jaki stopniu może wpłynąć to na wymianę gospodarczą w dziedzinie górnictwa?
Komuniści mawiali, że polityka to naturalne przedłużenie ekonomii. Cóż, czasy nadeszły takie, a nie inne. Tu i ówdzie krzyżują się sprzeczne interesy, ale pamiętajmy, że w dobie globalizacji dzielenie się na dwa obozy, zwłaszcza w dziedzinie górnictwa, byłoby nonsensem. Przemysły górnicze naszych krajów są pod tym względem bardzo od siebie uzależnione i w pewnym sensie skazane na wzajemną współpracę. My, specjaliści z dziedziny górnictwa, rozmawiamy o problemach branży, na grunt polityczny nie wchodzimy, ponieważ nie ma takiej konieczności. Problemy ceł i certyfikacji wyrobów pozostawiamy politykom. Ja tylko przypomnę, że sześćdziesiąt procent maszyn pracujących w naszych kopalniach, to właśnie polska produkcja. Górnictwo ma wciąż istotny wpływ na wielkość obrotu gospodarczego pomiędzy naszymi krajami i jak dotąd żadne zawirowania polityczne temu nie przeszkodziły.
Czy brak węgla, z którym mamy do czynienia w Polsce, nie spowoduje konieczności ciągłego zwiększania jego importu właśnie z Rosji?
Trudno przewidzieć przyszłość w tym względzie. Powiem tylko tyle, że rosyjski węgiel jest dokładnie rozdzielony. W tym zakresie panuje u nas wręcz wzorowy porządek. To nie jest tak, że nagle gdzieś pojawiają się problemy z wydobyciem, kontrahent składa zamówienie i nazajutrz odbiera dostawę. Na niedostatek węgla cierpi cały świat. Wszyscy zastanawiają się, w jaki sposób zabezpieczyć przede wszystkim potrzeby własnego rynku. Rosja też. Jeśli jednak kontrakty zostaną zawarte z odpowiednim wyprzedzeniem, rosyjscy dostawcy są w stanie rozmawiać o zwiększeniu dostaw z każdym kontrahentem.
Macie w Rosji jakiś złoty środek na zaspokojenie wciąż zwiększającego się popytu na węgiel w kraju przy jednoczesnym zwiększaniu jego eksportu?
Owszem, mamy. Ten sposób to inwestowanie w górnictwo i prywatyzacja branży. Trzeba po prostu zwiększać wydobycie. Postawiliśmy na budowę nowych kopalń głębinowych i odkrywkowych. W samym tylko Kubasie uruchamiane są przynajmniej dwa nowoczesne zakłady górnicze rocznie. Jeśli trzy lata temu rosyjskie wydobycie węgla sięgało 130 mln ton, to za siedem lat planujemy jego podwojenie. Wydobycie za bieżący rok już osiągnie 180 mln ton. Prowadzona jest również ciągła ekspansja na wschód w poszukiwaniu nowych złóż węgla.
Kiedy zatem Rosja pokusi się o zastosowanie nowoczesnych technologii upłynniania, bądź zgazowania węgla?
Rosyjskie instytutu naukowe prowadzą w tym względzie intensywne badania. Prędzej czy później nowoczesne technologie będą musiały być wdrożone, od tego nie ma ucieczki. Obecnie z coraz lepszymi efektami eksploatuje się u nas metan. Bardzo mocno zaangażował się w tego rodzaju przedsięwzięcia Gazprom. Chodzi o wydobycie dla potrzeb własnych inwestycji ponad 20 mld metrów sześciennych gazu uwalnianego w pokładach węgla.