Jest zawiadomienie do prokuratury ws. monitoringu wód

fot: Tomasz Rzeczycki

Ostrogi na Odrze w rejonie dawnej twierdzy Kostrzyn

fot: Tomasz Rzeczycki

Resort klimatu złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy publicznych, którzy zawierali umowy na budowę systemu monitoringu wód powierzchniowych, w tym Odry - poinformowała w środę wiceszefowa Ministerstwa Klimatu i Środowiska Urszula Zielińska.

Podczas konferencji prasowej w środę wiceminister klimatu i środowiska Urszula Zielińska przekazała, że minister Anna Moskwa zapowiadała w 2023 r. owoczesny system stałego monitorowania wód powierzchniowych, wraz z systemem wczesnego reagowania na potencjalne kryzysy awarie i katastrofy.

W ocenie Zielińskiej, zamiast zapowiadanego systemu, pod koniec ubiegłego roku ie było nic.

- Pod koniec grudnia zeszłego roku było dokładnie zero działających sond pomiarowych, zero technik satelitarnych, zero systemów wczesnego reagowania, zero alertów środowiskowych i zero pilotażowego całodobowego monitoringu Odry. Złożyliśmy w piątek 2 sierpnia jako Ministerstwo Klimatu i Środowiska zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa, polegającego na przekroczeniu uprawnień oraz niedopełnieniu obowiązków, w tym w zakresie obowiązku nadzoru nad Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przez funkcjonariuszy publicznych, którzy wtedy zawierali te umowy i wtedy nadzorowali NFOŚiGW - przekazała Zielińska.

- Mówimy o 250 mln zł publicznych pieniędzy, które zamiast na ratowanie Odry i innych rzek, rozpłynęły się w niejasnych okolicznościach - dodała. Resort klimatu poinformował też, że roczny koszt całego Państwowego Monitoringu Środowiska to 98 mln zł.

Wyjaśniła, że Instytut Rybactwa Śródlądowego im. Stanisława Sakowicza - Państwowy Instytut Badawczy (IRŚ-PIB) miał zbudować za te pieniądze system monitorowania jakości wód.

Prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Dorota Zawadzka-Stępniak wskazała, że umowa z IRŚ-PIB została podpisana w czerwcu zeszłego roku.

- Po niecałym roku realizacji tej umowy widzimy ogromne opóźnienia i ogromne ryzyko niezrealizowania tej umowy i jej celów w zakładanym terminie - powiedziała szefowa NFOŚiGW.

- Na koniec 2024 roku miało powstać 825 stanowisk pomiarowych, w tym 325 punktów stałych i 500 punktów mobilnych. Dodatkowo miały powstać raporty i opracowania. Miał również powstać system informatyczny po to, aby prowadzić do wczesnego ostrzegania i żeby sytuacje, które miały miejsce jakiś czas temu na Odrze, nigdy się już nie powtórzyły - powiedziała Zawadzka-Stępniak.

Dodała, że wyniki kontroli NFOŚiGW z kwietnia br. pokazały, że zaawansowanie finansowe jest na niespełna 50 proc.. - Natomiast jeśli chodzi o zaawansowanie rzeczowe, czyli to, co miało realnie powstać w ramach tej umowy, wynosi zaledwie 30 proc. - przekazała.

Zaznaczyła, że dane z połowy lipca wskazują, że z 325 planowanych stałych stacji powstało ich 46.

- To jest jedynie 14 proc. całości punktów, które miały stanowić podstawę tego systemu tego systemu monitoringu - podkreśliła.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Park z górniczym rodowodem czeka kompleksowa rewitalizacja

Park Miejski w Tarnowskich Górach czeka kompleksowa rewitalizacja warta 33 mln zł. Samorząd pozyskał na ten cel 31,5 mln zł dofinansowania z funduszy unijnych, a prace mają zakończyć się do grudnia 2028 r.

Chorobowe a zdrowotne. Mylenie tych pojęć może sporo kosztować

Wiele osób wciąż błędnie utożsamia ubezpieczenie chorobowe z ubezpieczeniem zdrowotnym. Ta niewiedza niesie za sobą poważne ryzyko finansowe. W razie nagłej choroby możemy zostać bez prawa do płatnego zwolnienia lekarskiego. 

Kultowa mozaika wróciła na MOSiR w Radlinie. Co ma z nią wspólnego zielona energia?

Słynna olimpijska mozaika, która przed laty zdobiła Dom Sportu w Radlinie, powróciła na swoje miejsce po dwóch dekadach nieobecności. Trwający właśnie remont obiektu stał się doskonałym pretekstem nie tylko do głębokiej termomodernizacji, ale również do przywrócenia miastu tego ważnego symbolu sportowej i olimpijskiej tożsamości.  

Była kopalnia, będzie terminal. Inwestycja prawie gotowa

Duża logistyczna inwestycja powstaje w Zabrzu na terenach po dawnej KWK Makoszowy oraz JSW Koks. Uruchomiony zostanie tam terminal intermodalny.