Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jest duża szansa na porozumienie między Spółką Restrukturyzacji Kopalń a władzami Sosnowca w sprawie przekazania pokopalnianych obiektów

fot: Maciej Dorosiński

Likwidacja kopalni Kazimierz-Juliusz trwała do końca 2018 r. Po zakładzie pozostało kilka budynków oraz wieża szybu K1.

fot: Maciej Dorosiński

Kopalnia Kazimierz-Juliusz była ostatnim zakładem wydobywającym węgiel kamienny w Zagłębiu Dąbrowskim. Pozostało po niej już niewiele. Kilka budynków i wieża szybu K1. Likwidacja rozpoczęła się w 2015 r. i trwała do końca 2018 r. W tym czasie pojawiało się wiele pomysłów na to, aby dać zakładowi drugie życie. Odbyło się wiele rozmów pomiędzy władzami Sosnowca i zarządem Spółki Restrukturyzacji Kopalń, która zajmowała się likwidacją Kazimierza-Juliusza. Strony nie mogły jednak dojść do porozumienia. Wydaje się jednak, że przełom w tej sprawie nastąpił na przełomie marca i kwietnia.

Ostatnią tonę węgla w Kazimierzu-Juliuszu wydobyto pod koniec maja 2015 r. Na twarzach pracowników było widać smutek, szkliły się im oczy. Żegnano kopalnię-matkę, która wykarmiła wiele pokoleń górniczych rodzin i wokół której kręciło się życie w tym rejonie Sosnowca. Kolejne smutne chwile to czas wyburzeń obiektów. Szczególnie symbolicznego wymiaru nabierały dni, w których upadały kolejne wieże szybowe. Pozostała tylko jedna – wieża szybu K1. To nią oraz kilkoma innymi budynkami było zainteresowane miasto. 

Budowle czekały
Rozmowy pomiędzy gminą i SRK rozpoczęły się w 2016 r. Strony zaczęły przedstawiać swoje stanowiska, ale niestety nie mogły dojść do porozumienia. Lata mijały, a obiekty – pozostałe po Kazimierzu-Juliuszu, którego formalna likwidacja zakończyła się z końcem 2018 r. – czekały. W marcu 2020 r. SRK ogłosiła przetarg na przygotowanie dokumentacji wyburzeniowej dla nich. To oznaczało, że po kopalni już nic nie zostanie. 

Emocji nie zabrakło
Z takim obrotem spraw nie mógł się pogodzić pochodzący z Kazimierza Górniczego radny Łukasz Krawiec. Upust swoim emocjom dał we wpisie umieszczonym na Facebooku.

„Spółka Restrukturyzacji Kopalń ogłosiła przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej wyburzenia najważniejszych obiektów po KWK Kazimierz-Juliusz. Jest to rozpoczęcie procesu MORDERSTWA na pamięci po górnictwie Zagłębia Dąbrowskiego i ostatnich obiektach, jakie pozostały po naszej Kopalni!” – napisał m.in. radny.

Z apelem w sprawie uratowania obiektów pozostałych po kopalni zwrócił się do prezydenta Sosnowca Arkadiusza Chęcińskiego i do parlamentarzystów. Gospodarz miasta zareagował na wpis radnego i ogłosił, że stosowne dokumenty jest w stanie podpisać „choćby jutro”. Do tej sytuacji oficjalnym pismem odniosła się SRK, która wskazała m.in., że nie mogła się zgodzić na pewne propozycje ze strony samorządu. Ostatecznie jednak Spółka zadecydowała, że jest w stanie wstrzymać się z planowanymi pracami wyburzeniowymi w Kazimierzu-Juliuszu. Czeka jednak w wyznaczonym terminie na decyzję ze strony miasta. 

„Podpisać choćby jutro”
„Mając na względzie ostatnią frazę wypowiedzi Pana Prezydenta w poście pt. »Restrukturyzacja przez unicestwienie« o treści: »Jeszcze raz oświadczam: jesteśmy gotowi do przejęcia. Stosowne dokumenty mogę podpisać choćby jutro!!«, Spółka Restrukturyzacji Kopalń SA mając nadzieję, że nie jest to jedynie medialna deklaracja bez pokrycia, jest skłonna odstąpić od likwidacji przedmiotowej infrastruktury, o ile Gmina Sosnowiec wyrazi do dnia 15.04.2020 r. wolę przyjęcia darowizny działki 1493/8 wraz z posadowioną na niej zabudową, bez stawiania Spółce niemożliwych do spełnienia warunków” – napisała SRK w piśmie z 30 marca.

Prezydent Chęciński odniósł się do tej propozycji 7 kwietnia. Wyraził wolę nieodpłatnego nabycia w trybie art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 7 września 2007 r. o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego nieruchomości oznaczonej geodezyjnie jako działka nr 1493/8 obręb Kazimierz.

Dokładna treść wspomnianego artykułu ustawy brzmi: „Przedsiębiorstwo górnicze może dokonać darowizny mienia na rzecz gminy górniczej albo spółdzielni mieszkaniowej, za ich zgodą, na cele związane z realizacją urządzeń infrastruktury technicznej lub innych celów publicznych, a także w celu pobudzania aktywności gospodarczej w gminie górniczej”.

Samorządowiec zwrócił także uwagę, że nieruchomość nie posiada dostępu do ul. Głównej, dlatego też wnioskuje o przekazanie na analogicznych zasadach nieruchomości oznaczonej geodezyjnie jako działki numer 852/2, 1493/6, która stanowi wewnętrzną drogę dojazdową zapewniającą skomunikowanie z drogą publiczną. 

Mocno są związani
Prezydent poprosił także o przeanalizowanie kwestii przekazania nieodpłatnie w trybie ustawy na rzecz gminy także innych działek znajdujących się w kompleksie kopalni Kazimierz-Juliusz. Zasygnalizował, że jeśli nie będzie możliwości ich przekazania nieodpłatnie, to prosi o przedstawienie innego trybu oraz warunków.

Patrząc na dynamikę zdarzeń, które miały miejsce w ostatnim czasie w sprawie Kazimierza-Juliusza, wiele wskazuje, że sprawa zachowania obiektów jest na dobrej drodze. Na pewno są to dobre wiadomości dla mieszkańców nie tyle Sosnowca, co samego Kazimierza Górniczego, którzy wielokrotnie pokazywali, jak mocno są związani z kopalnią. Świadectwem tego były choćby obchody barbórkowe, które były organizowane w okresie likwidacji zakładu. Teraz będą mogli odwiedzać kopalnię, która będzie służyć lokalnej społeczności w zupełnie inny i nowy sposób. Jaki? Na to pytanie ma odpowiedzieć miasto, które ma przedstawić pomysły na pokopalniane obiekty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.