Jeśli ropa nie zdrożeje, na koniec roku paliwa stanieją o 15 groszy
– Ceny detaliczne paliw nie postępują za spadkami kursu ropy ze względu na politykę marżową sieci stacji. W okresie rekordowych poziomów cen surowca marże detaliczne na paliwach zmalały o jedną trzecią – mówi Marcin Szczepański z portalu Petrolnet.pl.
Szacuje, że w ten sposób właściciel pojedynczej stacji – przy średniej miesięcznej sprzedaży na poziomie 200 tys. litrów – tylko w ciągu kilku tygodni zarobił około 18 tys. zł mniej niż zazwyczaj.
– Po spadkach hurtowych cen paliw pojawiła się możliwość podniesienia marży detalicznej i w ten sposób odrobienia choćby części strat z poprzednich miesięcy – wyjaśnia Marcin Szczepański.
Ceny paliw zaczną jednak spadać. W ciągu ostatnich dwóch tygodni notowania cen ropy naftowej spadły o 20 proc. Analitycy przekonują, że lada moment przełoży się to na obniżki paliw w detalu.
– Spodziewać się ich należy po dwóch, trzech tygodniach od korekty na rynku ropy – twierdzi Marcin Szczepański.
Według BM Reflex na stacjach już zauważalne są 1–2- -groszowe spadki, a trend spadkowy powinien utrzymać się również w kolejnych tygodniach. Do końca roku benzyna i olej napędowy mogą potanieć o 15 gr na litrze. – Jeśli oczywiście wahania cen ropy nie będą większe niż teraz – zastrzega Urszula Cieślak z BM Reflex.
O ile operatorzy stacji powetowali już sobie straty spowodowane rekordowymi zwyżkami notowań ropy naftowej, to na rekompensatę czekają producenci. Według Jacka Krawca, prezesa PKN Orlen, marże rafineryjne i czynniki makro nie sprzyjały płockiej spółce. Jak zaznaczył, we wrześniu nastąpiła lekka poprawa i negatywny trend powoli się odwraca.