Jeśli nie węgiel...
W Polsce ok. 94 proc. energii produkuje się z węgla. Czy możliwe jest szybkie odejście od tego paliwa i zastąpienie go energią atomową, źródłami odnawialnymi?
Na atom poczekamy kilkanaście lat
Według prof. Władysława Mielczarskiego z Politechniki Łódzkiej, nawet gdyby w tej chwili rozpocząć wszystkie działania związane z budową elektrowni atomowej, to zabierze to minimum 15-20 lat. Tak, że ostrożnie licząc, elektrownia jądrowa może powstać w Polsce najwcześniej po 2025 roku.
Wiatraki nie załatwią problemu
Rynek energii odnawialnej będzie się powiększał. Ale nie oszukujmy się: słońce, wiatr, biomasa, ciepło podziemnych wód szybko nie zaspokoją potrzeb energetycznych mieszkańców.
Udział energii odnawialnej w Polsce wynosi obecnie ok. 4 proc. Odstajemy od innych państw Unii Europejskiej. Osiem z nich (Finlandia, Słowenia, Dania, Portugalia, Rumunia, Łotwa, Szwecja i Austria) generuje ponad 20 proc. zużywanej elektryczności ze źródeł odnawialnych. Za dwa lata ich liczba wzrośnie do 13, a Austriacy osiągną rekordowy wynik 80 proc
Wielu specjalistów uważa, że polską szansą na większy udział źródeł odnawialnych jest rozwój energetyki wiatrowej. Trzeba jednak pamiętać, że poza pasem wybrzeża nie mamy specjalnych warunków do rozwoju energetyki wiatrowej.
Na dodatek sprawność urządzeń jest niska. W przeliczeniu na pełną moc turbina wiatrowa pracuje tylko jedna czwartą czasu w roku, a kosztuje tyle samo w przeliczeniu na megawat, co turbina konwencjonalna. Dlatego energetyka wiatrowa nie może konkurować bez systemu wsparcia z energią wytworzoną w źródle konwencjonalnym.
Inwestorów mimo to nie brakuje. W rozwój energetyki wiatrowej ma zamiar inwestować większość firm energetycznych działających w Polsce.
Nie jesteśmy samotną wyspą
Firmy stalowe i cementowe ostrzegają, że jeżeli dojdzie do zmniejszenia limitów uprawnień do emisji CO2 w Polsce, przyśpieszy to decyzje o przenosinach na Wschód.
Dziś największym producentem CO2 na świecie są Chiny emitujące ponad 6,7 mld ton tego gazu na świecie. Słynny raport lorda Nicholasa Sterna przewiduje, że do 2050 r. łączne chińskie emisje CO2 podwoją się! Już dziś Chiny spalają 2/5 całego światowego wydobycia węgla. Podobnie dzieje się w Indiach dziś emitujących 1,3 mld ton CO2 rocznie.
Jednak ani one, ani tym bardziej Państwo Środka nie zamierzają zobowiązywać się do radykalnych redukcji emisji CO2, tak jak to dziś chcą zrobić USA, Unia Europejska i Japonia.
Pakiet klimatyczny to szansa, a nie tylko zagrożenia
Jerzy Buzek, poseł do Parlamentu Europejskiego, były premier podkreśla, że Polska akceptuje cel Unii Europejskiej: ograniczenia emisji dwutlenku węgla o 20 proc. do roku 2020. Ten cel można jednak osiągnąć w różny sposób. Istotne jest, aby chroniąc środowisko, europejska i polska gospodarka nie straciła konkurencyjności. Nasza energetyka oparta na węglu wymaga pilnej przebudowy i to niezależnie od tego czy będzie pakiet klimatyczno-energetyczny czy też nie.
Ale najważniejsze zadanie dla gospodarki i naszych gospodarstw domowych to oszczędzanie energii: najtańsza jest ta energia, której nie trzeba produkować. Jak widać pakiet klimatyczny to także szansa, a nie tylko zagrożenia.
Prof. Buzek wylicza: - Z energetyki odnawialnej i atomowej możemy – przy sporych nakładach finansowych - zyskać ok. 30 proc. energii w ciągu 15 lat. Pozostałe 70 proc. musi pochodzić z węgla, ale jego przetwarzanie musi być całkiem inne niż obecne. Produkcja energii elektrycznej z węgla musi być całkowicie bezemisyjna. Zacząć należy od wysokosprawnych bloków, należy wprowadzić poligeneracje (wytwarzanie energii elektrycznej, ciepła i surowców chemicznych). Musimy rozwijać najnowsze technologie przetwarzania węgla jak: zgazowanie, upłynnianie, a w przyszłości także podziemne zgazowanie bez wydobywania go tradycyjnymi metodami. Musimy wreszcie opanować wyłapywanie CO2 ze spalin i składowanie go pod ziemią. Niektóre technologie są do wprowadzenia od zaraz np. wysokosprawne bloki energetyczne, a niektóre w perspektywie 20-30 lat np.podziemne zgazowanie węgla. Tak czy owak ani Polska, ani Europa nie obejdą się bez węgla i czystych technologii węglowych. Wprowadzenie tych ostatnich to także szansa na wzmocnienie innowacyjności całej gospodarki.