Jeśli nie będzie takiego konstytucyjnego ministra, to może dla rządu oznaczać już wkrótce bardzo duże problemy
fot: solidarnoscgornicza.org.pl
"Postulat zorganizowania kwadratowego stołu z udziałem ministrów i samego premiera nie został zrealizowany" - pisze Bogusław Hutek
fot: solidarnoscgornicza.org.pl
Bogusław Hutek, szef górniczej Solidarności, krytycznie wypowiada się o likwidacji resortu energii. Wskazuje, że nowa sytuacja może rodzić dla rządu bardzo duże problemy.
- Dla nas to jest nie do zaakceptowania. Do tej pory Ministerstwo Energii godziło jakoś połączenie górnictwa i energetyki. Dzięki temu był konstytucyjny minister, który koordynował te relacje i rozwiązywał oraz łagodził spory.
Bo trzeba przyznać, że ta współpraca górnictwa i energetyki nie była łatwa. Przez lata to energetyka zarabiała na górnictwie, a teraz najchętniej zostawiłaby naszą branżę.
Nie wiemy, kto będzie teraz wszystkie te kwestie i ewentualne konflikty rozwiązywał. Tym samym nie wiemy też, czy będzie w ogóle ktoś w nowym ministerstwie, którym kieruje Jacek Sasin, kto będzie odpowiadał za górnictwo.
Jeśli nie będzie takiego konstytucyjnego ministra, to może dla rządu oznaczać już wkrótce bardzo duże problemy. Chociażby w kontekście rozmów płacowych w Polskiej Grupie Górniczej, które zaraz się rozpoczną.