Jerzy Markowski: Potrzebujemy silnego sojusznika!
fot: Jarosław Galusek
- Pomysłodawcy takiego rozwiązania muszą wytłumaczyć, jakie pociągnie to za sobą skutki - uważa Jerzy Markowski
fot: Jarosław Galusek
Dr Jerzy Markowski, b. wiceminister gospodarki, b. senator, inżynier-górnik:
- Sądzę, że Polska sama nie jest w stanie zmienić niekorzystnych dla naszej gospodarki i przemysłu zapisów pakietu klimatyczno-energetycznego. Z prostej przyczyny: jesteśmy na to za słabi. By do tego doprowadzić powinniśmy wejść w koalicję z mocnym partnerem. Francja nie wchodzi tu w grę, do pewnego czasu również Niemcy nie byłyby zainteresowane naszymi propozycjami i staraniami w tym względzie. Po tym, gdy kanclerz Angela Merkel oświadczyła, że Republika Federalna Niemiec do 2022 r. zrezygnuje z energetyki jądrowej, to wydaje się, iż ona może być naszym sojusznikiem w dążeniu do renegocjacji pakietu.
Jak oceniam to, że rząd polski chce zaskarżyć decyzję Komisji Europejskiej - limitach emisji dwutlenku węgla - do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości? Powiem tak: wszystko zostawiamy w rękach sądów, a to politycy powinni dążyć do zmian niekorzystnych rozwiązań. Po to mamy rząd i prof. Jerzego Buzka, jako przewodniczącego Parlamentu Europejskiego i po to będziemy sprawować od 1 lipca prezydencję unijną, by takie sprawy załatwiali politycy... A nie sądy!