Jedynie 36 proc. 50-latków utrzymuje się z pracy zawodowej

fot: Andrzej Bęben/ARC

W końcu omawianego miesiąca urzędy pracy dysponowały ofertami pracy dla 97 tys. osób (przed miesiącem 97,9 tys.; przed rokiem 86,5 tys.)

fot: Andrzej Bęben/ARC

Choć 81,3 proc. firm podaje, że szuka pracowników również wśród osób po pięćdziesiątce, a 98 proc. deklaruje ich zatrudnianie, jedynie 36 proc. osób w tym wieku utrzymuje się z pracy zarobkowej - wynika z badania "Pracodawcy o pracownikach 50 plus".

Badanie na zlecenie "Rzetelniej Firmy" pokazuje też, że dla 75 proc. osób odpowiedzialnych za rekrutację w przedsiębiorstwach, wiek pracownika nie gra roli, a 81,3 proc. z nich wskazało, że prowadzi rekrutację wśród osób z tej grupy wiekowej. Tylko 22,7 proc. rekruterów przyznało, że poszukując pracowników, zwraca uwagę na ich wiek. Ponadto badanie wykazało, że za rekrutację pracowników w małych i średnich przedsiębiorstwach w Polsce, odpowiadają raczej osoby w wieku dojrzałym i bardziej doświadczone - 47 proc. z nich ukończyło już 50 lat, a kolejne 27 proc. ma między 41 a 50 lat.

Dodatkowo aż 98 proc. przepytanych przedsiębiorstw zadeklarowało, że zatrudnia osoby z tej grupy wiekowej. Jednak, jak twierdzą autorzy raportu, najczęściej kończy się właśnie na zapewnieniach.

- Mogłoby to oznaczać, że na polskim rynku pracy liczą się przede wszystkim umiejętności, a nie wiek. Rzeczywistość przynosi jednak całkiem inny obraz sytuacji zawodowej osób po pięćdziesiątce. Zaledwie 36 proc. osób po pięćdziesiątym roku życia deklaruje, że utrzymuje się ze swojej pracy zarobkowej - czytamy w raporcie z badań.

Zdaniem ekspertów z "Rzetelnej firmy" świadczy to o tym, że osoby po pięćdziesiątce są aktywne zawodowo i mają szansę na znalezienie zatrudnienia, jednak rzadko stanowią one znaczący odsetek pracowników firm. W 43 proc. przebadanych przypadków osoby 50 plus stanowiły do 5 proc. wszystkich zatrudnionych, a jedynie w co dziesiątej firmie (9 proc.) - ponad połowę całej obsady pracowniczej.

Autorzy badania wskazali, że głównym problemem w znalezieniu etatu przez osoby 50 plus, jest zbyt mała liczba stanowisk, "skąpa w relacji do zapotrzebowania rynku pracy". To właśnie brak odpowiednich stanowisk dla tej grupy wiekowej był najczęściej podawaną przez pracodawców przeszkodą w ich zatrudnieniu - tak wskazało 73,2 proc. firm. Inne wymieniane przez pracodawców powody niezatrudniania pracowników 50 plus to: specyfika branży wymagająca sprawności fizycznej i mobilności (30,4 proc.), brak zgłoszeń ze strony osób starszych (23,2 proc.), czy odgórna polityka firmy (10 proc.).

Badania pokazały jednak, że pracodawcy dostrzegają zalety zatrudniania osób 50 plus. Trzech na czterech pytanych wskazało na ich doświadczenie zawodowe i wiedzę, a ponad połowa (53,5 proc.) na większą dyspozycyjność, ponieważ pracownicy ci mają już "odchowane" i samodzielne dzieci. Pozostali wymieniali w tym kontekście ich lojalność (42,9 proc.), stabilizację i pewność zatrudnienia (38,3 proc.), determinację w wykonywaniu obowiązków (29,1 proc.), samodzielność i zaradność (20,2 proc.).

- Badani przedsiębiorcy wskazywali, że do ewentualnego zatrudniania osób 50 plus skłoniłoby ich dofinansowanie wynagrodzenia (42,7 proc.) lub szkoleń dla takich pracowników (34,8 proc.). Trzecim argumentem zachęcającym do rozszerzenia polityki zatrudnienia, mogłoby być obniżenie składek ZUS. Tej ostatniej zmiany oczekiwałby co czwarty przedsiębiorca - wynika z badania.

Mimo deklarowanego zainteresowania pomocą państwową, większość firm nie ma pojęcia, jak się o nią ubiegać. Aż 70,3 proc. przedsiębiorców odpowiedziało, że nie ma żadnych informacji na temat programów dotujących, których celem miałoby być zwiększenie zatrudnienia pięćdziesięciolatków. Jak wynika z ankiety, jakimkolwiek wsparciem w zatrudnieniu osób 50 plus objętych jest zaledwie 12,7 proc. małych i średnich firm.

Badanie "Pracodawcy o pracownikach 50 plus" wykonał Instytut Keralla Research na zlecenie "Rzetelnej Firmy". Wykonano je techniką wspomaganych komputerowo ankiet telefonicznych (CATI) na reprezentatywnej ogólnopolskiej próbie 300 małych i średnich firm, zatrudniających od 10 do 49 i od 50 do 249 pracowników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.