Jastrzębski Węgiel gorszy w rewanżu za finał Pucharu Polski
fot: KS Jastrzebski Węgiel/Magdalena Kowolik
W sobotę jastrzębianie nie sprostali drużynie z Rzeszowa, którą w wielkim stylu pokonali przed dwoma tygodniami<i>(na zdjęciu w finale Pucharu Polski)</i>
fot: KS Jastrzebski Węgiel/Magdalena Kowolik
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla nie są w stanie utrzymać wysokiej formy z niedawnego finału Pucharu Polski, który wygrali w wielkim stylu. W sobotnim meczu Polskiej Ligi Siatkówki, który był rewanżem za mecz finałowy PP, ulegli 1:3 Asseco Resovii. MVP spotkania został rozgrywający rzeszowian, Rafael Redwitz.
- Poziom tego meczu w porównaniu z Pucharem Polski był niższy. Ale to nie ma znaczenia, ja cieszę się, że wygraliśmy w Jastrzębiu, gdzie jest wspaniała publiczność, której głośny doping bardzo pomaga gospodarzom – powiedział portalowi nettg.pl brazylijski siatkarz.
Mecz stał na przeciętnym poziomie, było kilka efektownych akcji czy skutecznych bloków, ale były też momenty prostych błędów z obu stron. Jednak nikt się nie spodziewał, że gracze z Jastrzębia tak łatwo oddadzą zwycięstwo. Podopieczni Roberto Santillego nie sprostali drużynie z Rzeszowa, głównie dlatego, że brakowało jej wyrazistego lidera. Nie był nim bohater Pucharu Polski, Paweł Abramow, który nie potrafił się zbyt często przebić przez blok rzeszowskiej drużyny.
– W pierwszym secie doznałem lekkiego urazu skręcenia stawu skokowego i to miało wpływ na moją postawę. W trzecim secie odpoczywałem na ławce, zaś po powrocie nie potrafiłem już poderwać kolegów do walki. Szkoda tej porażki, ale nadal się liczymy w walce o mistrzostwo Polski. Głowa do góry! – pocieszał kolegów rosyjski przyjmujący Jastrzębskiego Węgla.
Skutecznymi akcjami w obronie popisywał się jastrzębski libero Paweł Rusek, zaś mocnymi zagrywkami - Benjamin Hardy. Ale to było za mało na równo i solidnie grających rzeszowian. Dodajmy, że wspomnianego Hardy ‘ego i Igora Yudina obserwowali trenerzy reprezentacji Australii, którzy pojawili się w Polsce.
Jastrzębski Węgiel - Resovia Rzeszów 1:3 (21:25, 25:21, 22:25, 19:25)
Jastrzębski Węgiel: Nowik Łomacz, Abramow, Yudin, Czarnowski, Hardy oraz Rusek (libero), Master, Nowotny, Szczygieł i Pęcherz.
Resovia Rzeszów: Grzyb, Oivanen, Redwitz, Wika, Akhrem, Kosok, oraz Ignaczak (libero), Papke.
Sędziowali: Andrzej Lemek (Kraków) i Marcin Herbik (Warszawa). Widzów: 1200.