Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.00 PLN (-5.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

287.60 PLN (+3.08%)

ORLEN S.A.

130.54 PLN (-1.85%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.66 PLN (-0.79%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.35 PLN (-1.43%)

Enea S.A.

25.12 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.50 PLN (-3.70%)

Złoto

4 780.82 USD (+1.66%)

Srebro

75.22 USD (-0.41%)

Ropa naftowa

101.27 USD (-2.25%)

Gaz ziemny

2.82 USD (-2.01%)

Miedź

5.61 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.00 PLN (-5.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

287.60 PLN (+3.08%)

ORLEN S.A.

130.54 PLN (-1.85%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.66 PLN (-0.79%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.35 PLN (-1.43%)

Enea S.A.

25.12 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.50 PLN (-3.70%)

Złoto

4 780.82 USD (+1.66%)

Srebro

75.22 USD (-0.41%)

Ropa naftowa

101.27 USD (-2.25%)

Gaz ziemny

2.82 USD (-2.01%)

Miedź

5.61 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jaskinia prawie jak Zofiówka

fot: ARC

Krzysztof Kuzioła (po prawej) oraz Marcin Świerczek w rejon wejścia do Jaskini Wielkiej Śnieżnej zostali przetransportowani helikopterem

fot: ARC

Ratownicy z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu brali udział akcji ratowniczej prowadzonej w Tatrach, która miała na celu odnalezienie dwóch grotołazów. Akcje prowadziło Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Wspierali ją także ratownicy z KGHM Polska Miedź. Grotołazi zaginęli w nocy z piątku na sobotę (16/17 sierpnia). Poruszali się jednym z korytarzy Jaskini Wielkiej Śnieżnej na głębokości ok. 500 m, który został zalany przez wodę. Niestety po blisko tygodniowej akcji ratownicy odnaleźli zwłoki dwójki mężczyzn. Jaskinia Wielka Śnieżna to najgłębsza i najdłuższa jaskinia Polski oraz najgłębsza jaskinia Tatr (długość dotychczas odkrytych korytarzy wynosi niespełna 24 km). O tym jak wyglądała akcja opowiedział Trybunie Górniczej Krzysztof Kuzioł z CSRG. 

Jak wyglądał udział ratowników z CSRG w akcji ratowniczej w Tatrach?
W niedzielę podjęta została decyzja, że do Zakopanego pojedzie dwójka naszych ratowników wraz z kamerą introskopową, która doskonale nadaje się do przeszukiwania bardzo wąskich przestrzeni. Zwykle kierownicy tak starają się dobrać obłożenie dyżurów, żeby wśród ratowników byli też członkowie grupy ratownictwa wysokościowego, bo nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Akurat tego dnia na dyżurze byliśmy razem z Marcinem Świerczkiem. Obydwaj jesteśmy członkami grupy ratownictwa wysokościowego, więc padło na nas. Mam również kartę taternika jaskiniowego. Chodzenie po jaskiniach to moje zamiłowanie i nie jest to dla mnie pierwszyzna. Jednak tak długo i tak głęboko w jaskini jeszcze nie byłem. Nie spotkałem się wcześniej z tak ciężkimi warunkami.

Zaraz po przyjeździe do Zakopanego zostaliście przetransportowani helikopterem do wejścia do jaskini i rozpoczęło się mozolne schodzenie w rejon, gdzie prowadzona była akcja, który znajdował się 500 m poniżej.
Cała droga zajęła nam ponad 5 godzin. Większość to były zejścia na linach, tylko jeden kawałek był trawersu, czyli poziomy, były też odcinki, w których trzeba było się przeczołgać albo pokonać je na kolanach. Najdłuższy zjazd na linie miał 70 m. Schodziliśmy powoli również dlatego, że ze sobą mieliśmy kamerę. To bardzo wrażliwe urządzenie, z którym trzeba obchodzić się jak z jajkiem. Kiedy dotarliśmy na miejsce, akurat odbywało się strzelanie, które miało udrożnić wąski korytarz. Dopiero dwie godziny po wybuchu taternik mógł wejść w ten rejon z przyrządem pomiarowym, żeby sprawdzić, jaki jest poziom tlenu i czy nie ma już gazów postrzałowych. Niestety kwestia przewietrzania tych gazów to był największy problem. Okazało się, że zawartość tlenu przez cały czas utrzymywała się na bardzo niskim poziomie 15 proc. Do takiego miejsca nie da się wejść, bo jak człowiek zasłabnie, to nie wiadomo, kto go wyciągnie. Ten rejon udało się przewietrzyć dopiero, kiedy ratownicy z KGHM przywieźli specjalne wentylatory. W tym momencie już nas nie było na dole. Właśnie z powodu obecności tych gazów postrzałowych oraz dużego zapylenia spowodowanego wcześniejszym wybuchem nie mogliśmy wykorzystać kamery.

Czym się różni akcja ratownicza w kopalni od tej w jaskini?
Podstawowa sprawa to temperatura. W kopalni jest zawsze ciepło, podczas gdy temperatura w jaskini wynosiła 4 st. Celsjusza. Do tego dochodziła bardzo wysoka wilgotność, która sięgała 90 proc. To wszystko dawało w kość. Na samym dole była stworzona baza, w której był namiot ze śpiworem, ale człowiek i tak nie mógł się zagrzać. Mimo że mam doświadczenie jaskiniowe, to wcześniej w jaskini spędziłem maksymalnie pięć godzin. Tam razem z zejściem i wyjściem przebywaliśmy pod ziemią 22 godziny. Dłużej nie mogliśmy tam przebywać, aby nie doszło do wychłodzenia organizmu i hipotermii. Z tak ekstremalnymi warunkami się jeszcze nie spotkałem. Momentami trzeba było się przeciskać przez bardzo wąskie korytarze, które można było porównać do zaciśniętego wyrobiska górniczego. Jak trzeba zdjąć kask, żeby przejść, to można sobie wyobrazić, jak jest ciasno. Tak samo było podczas ubiegłorocznej akcji na Zofiówce, gdzie miejscami przekrój wyrobiska był podobny. Samo dotarcie w rejon akcji było jednak o wiele trudniejsze i dłuższe niż na kopalni. Na plus można za to zaliczyć to, że w jaskini nie ma zagrożenia metanowego, no i nie ma ryzyka wstrząsów wtórnych, a z tym zawsze musimy liczyć się na kopalni. No i jeszcze kwestia sprzętu. W jaskini mogliśmy liczyć tylko na sprzęt, który można było wziąć ze sobą. Na dole nie ma prądu, więc musiały to być urządzenia akumulatorowe. W kopalni zwykle da się dociągnąć prąd albo pociągnąć lutniociąg, żeby przewietrzyć jakiś rejon.

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Paliwa na stacjach nie zabraknie

Kierowcy mogą być spokojni, że paliwa na stacjach w Polsce nie zabraknie - zapewnił w środę na konferencji prasowej w Ministerstwie Aktywów Państwowych prezes Orlenu Ireneusz Fąfara.

MES w Przemyśle

Produkcja w górę i to mimo opóźnień dostaw w wyniku wojny Trumpa

Marcowy odczyt PMI wskazuje na mieszany obraz sytuacji w sektorze przetwórczym, choć pozytywnym sygnałem jest wzrost produkcji - ocenili analitycy PKO BP. Zatrudnienie w sektorze spadało 11. miesiąc z rzędu, najszybciej od września 2023 r., co było konsekwencją słabego popytu - dodali.

Jajka droższe nawet o 22 proc. przed Wielkanocą

Ceny jaj w lutym 2026 r. były wyższe od 7,5 proc. do 22,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Obecnie za jedno jajko konsumenci płacą średnio od 1,05 zł do 1,28 zł wobec 0,93-1,17 zł rok wcześniej.

JSW obniżyła cel wydobycia węgla w 2026 r. z 13,5 mln ton do 13,3 mln ton

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej obniżył przewidywany roczny poziom wydobycia węgla ogółem w 2026 r. z ok. 13,5 mln ton do ok. 13,3 mln ton - wynika ze środowego raportu bieżącego spółki. Powód to skutki grudniowego wyrzutu metanu w kopalni Pniówek, w następstwie którego zginęło dwóch górników.