Jarosław Zagórowski: Rozmowy w każdej chwili mogą zostać wznowione
fot: Jarosław Galusek
- Transakcje z Australią i Chinami decydują o sytuacji na światowym rynku węgla koksowego - tłumaczy prezes JSW
fot: Jarosław Galusek
Jarosław Zagórowski mówi dla portalu nettg.pl o negocjacjach ze stroną społeczną zerwanych 3 czerwca.
Liczyliśmy, że w piątek, uda się uzyskać kompromis. Propozycje dwóch wiceministrów: skarbu państwa i gospodarki, którzy uczestniczyli w rozmowach i zarządu JSW szły bardzo daleko. Niestety, w trakcie trwania rozmów, gdy przedstawialiśmy ofertę związaną z podwyżkami wynagrodzeń, do firmy wpłynęło pismo informujące, że w czwartek będzie organizowany strajk. Uważamy, że to było mocno nieuczciwe zagranie. Jeśli próbujemy uzyskać consensus to nie może być tak, że druga strona gra nieczysto. Poczuliśmy się, jakbyśmy prowadzili negocjacje z przystawionym do głowy pistoletem. Pan wojewoda Łukaszczyk stwierdził, że było to bardzo nieeleganckie zachowanie i zakończył prace WKDS. Czekamy teraz, jaki będzie następny krok strony społecznej. Wszyscy poczuliśmy się oszukani takim sposobem prowadzenia negocjacji, ale wszyscy zadeklarowaliśmy, że jesteśmy w stanie zapomnieć o tym incydencie. Tam, gdzie w grę wchodzi interes załogi trzeba wszystko inne odłożyć na bok. Jeśli druga strona będzie chciała rozmawiać, w każdej chwili rozmowy mogą zostać wznowione.
Uważamy, że podczas ostatniego spotkania byliśmy na finiszu negocjacji: gwarancje zatrudnienia zostały uzgodnione jakiś czas temu, uzgodniono zachowanie nadzoru nad spółką przez skarb państwa, rozmawialiśmy o podwyżce wynagrodzeń, gdzie zarząd wyszedł z propozycją inną niż dotychczas. Powiedzieliśmy, że zgodzimy się na podwyżki stawki w tym roku pod warunkiem, że nowy system wynagrodzeń wdrożymy od 1 stycznia 2012 roku. Zaproponowaliśmy podwyżki stawek o 5,5 proc, bo rozbieżności w wielkości ekwiwalentu węglowego wyrównaliśmy już wcześniej, więc docelowo poziom płac może w Jastrzębiu wzrosnąć właśnie o postulowane przez stronę społeczną 10 proc.