Jarosław Zagórowski na jubileusz Górniczej

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Nowego szefa ma także Główny Instytut Górnictwa – Państwowy Instytut Badawczy. To Jarosław Zagórowski

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

JAROSŁAW ZAGÓROWSKI, dyrektor GIG-PIB:

W pierwszej kolejności „Trybunę Górniczą” należy docenić za to, że jest z nami, czyli branżą, już od trzydziestu lat. Towarzyszy górnictwu na dobre i na złe. W sposób niezwykle kompetentny przekazuje sprawdzone informacje i opisuje procesy, które zachodzą w przemyśle wydobywczym. To wszystko jest możliwe dzięki odpowiedniemu zespołowi dziennikarskiemu. To profesjonaliści, którzy wielokrotnie pokazali, że wykonują dobrą robotę.

„Trybuna Górnicza” przez trzy dekady udowodniła, jak wielką rolę odgrywa w docieraniu do górniczych załóg, ale także do mieszkańców regionu, z których wciąż wielu jest związanych właśnie z przemysłem wydobywczym. Ten tytuł to cenne źródło sprawdzonych informacji oraz ciekawych opinii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.