Jarosław Grzesik na jubileusz Górniczej

fot: Kajetan Berezowski

- Pragmatyzm, który cechuje wszystkie nasze działania, każe nam dokładnie przyglądać się wydatkowaniu publicznych środków łożonych na polskie górnictwo – wskazuje w piśmie do prezesa WUG Jarosław Grzesik

fot: Kajetan Berezowski

JAROSŁAW GRZESIK, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność:

Trzydzieści lat to imponujący jubileusz dla „Trybuny Górniczej”. Przez te minione trzy dekady dostarczaliście środowisku górniczemu tysiące ciekawych, a przede wszystkim rzetelnych informacji z życia branży.

Nie zapomnieliście przy tym o Górniczej Solidarności, relacjonując na bieżąco wszystkie istotne dla nas wydarzenia i konferencje. Dziękuję za każdy dzień Waszej dziennikarskiej pracy. Ma ona i będzie miała dla nas nadal ogromne znaczenie. „Trybuna Górnicza” łączy nasze środowisko, kształtuje górniczą tożsamość i sposób postrzegania branży w kraju.

Wszystkim członkom Zespołu Redakcyjnego życzę co najmniej kolejnych trzydziestu lat pełnych nowych pomysłów, ciekawych artykułów i reportaży, wiernych czytelników oraz satysfakcji z wykonywanej pracy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.