Janusz Steinhoff: Urzędy górnicze trzeba wzmacniać
fot: Jarosław Galusek
W ocenie byłego wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Steinhoffa, ewentualność wstrzymania tranzytu rosyjskiego gazu przez Polskę teoretycznie istnieje, ale byłoby to naruszenie umowy
fot: Jarosław Galusek
– W okresie, kiedy ja objąłem kierowanie WUG-iem, był on podległy prezesowi Rady Ministrów. To powodowało, że byłem prezesem niezależnym. Między mną a ministrem – wtedy przemysłu i handlu bądź środowiska – bardzo często pojawiały się różnice zdań. To naturalne. Zawsze powtarzałem wtedy adwersarzom moje credo, że na ołtarzu bezpieczeństwa trzeba położyć i ekonomię, i gospodarkę złożem. Dlatego byłem i pozostaję zdecydowanym zwolennikiem powrotu do rozwiązania z podporządkowaniem prezesa WUG-u szefowi rządu.
Późniejsze usytuowanie nadzoru górniczego w orbicie ministra spraw wewnętrznych i administracji, a następnie – ochrony środowiska, nie było najlepsze. Prezes WUG-u – i, generalnie, urzędy górnicze – musi mieć zdecydowanie bardzo mocną pozycję w państwie. Przecież on cały czas wchodzi w konflikty. Powinien mieć więcej pieniędzy na wyposażenie i zlecanie ekspertyz. Być może trzeba by rozbudować sankcje. Są one dziś mało dolegliwe. Represyjna działalność urzędów powinna być zdecydowanie mocniejsza.