Janusz Piechociński: gaz ze wschodu płynie i...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polskie górnictwo śląskie stoi przed gigantyczną skalą nowych wyzwań i konkurencyjności - podkreśla wicepremier Piechociński.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nie ma żadnych zakłóceń w dostawach gazu ze wschodu, ale gdyby wystąpiły, Polska jest w stanie skutecznie im przeciwdziałać - oświadczył wicepremier Janusz Piechociński. Podkreślał, że dzisiejsze możliwości działania to zasługa kilku kolejnych rządów.

- Mimo politycznej niepewności wszystkie dostawy z zagranicy, także ze wschodu realizowane są bez najmniejszych zakłóceń" - powiedział na konferencji prasowej (7 marca) wicepremier Piechociński.

Zauważył, że w przypadku nawet całkowitego wstrzymania dostaw przez Ukrainę, Polska jest w stanie pokryć niedobór gazu importem z innych kierunków i zapasami.

Według przedstawionych przez wicepremiera danych MG za 2013 r., zużycie gazu w Polsce wyniosło
• prawie 16 mld m sześc., w ramach kontraktu jamalskiego sprowadziliśmy ok. 9 mld m sześc. (co stanowiło 77 proc. dostaw z zagranicy),
natomiast krajowe wydobycie sięgnęło
• 4,3 mld m sześc. i pokryło 27 proc. zużycia.

Przez Ukrainę do Polski wpłynęło w 2013 r. 3,8 mld m sześc. gazu - co stanowi ok. 40 proc. całego strumienia gazu z kontraktu jamalskiego i 24 proc. krajowego zużycia.

W przypadku wstrzymania dostaw z tego kierunku jesteśmy w stanie sprowadzić dodatkowe 2 mld m sześc. przez Białoruś oraz 2,3 mld z Niemiec dzięki tzw. rewersowi na gazociągu jamalskim. "W razie zakłóceń bez nadmiernych napięć jesteśmy w stanie te problemy rozwiązać" - ocenił Piechociński.

Z powodu stosunkowo wysokiej temperatury dzienne zużycie w Polsce jest niskie i wynosi ok. 45 mln m sześc.

- To dalekie od rekordów, np. z 2 lutego 2012 r., gdy zużycie wyniosło 72,3 mln - zauważył Piechociński. Podkreślił, że Polska przed sezonem grzewczym zgromadziła rekordowe zapasy gazu, a 3 marca magazyny były wypełnione prawie w 70 proc. i zawierały blisko 1,4 mld m sześc. gazu, z czego dwie trzecie to zapasy obowiązkowe.

Wicepremier podkreślił, że w trudniejszej sytuacji Polska znalazłaby się w przypadku całkowitego odcięcia dostaw ze Wschodu, spowodowałoby to "istotne napięcia w bilansie gazowym". Przypomniał jednak, że już w kwietniu ruszy fizyczny rewers na gazociągu jamalskim w Mallnow, za rok powinien już działać terminal LNG, a w planach jest budowa kolejnych interkonektorów z Czechami oraz ze Słowacją i Litwą.

Dzięki budowie w ostatnich latach połączeń transgranicznych resztę potrzeb uzupełniamy dostawami z Czech i Niemiec - dodał wicepremier.

- Choć to często ten sam gaz rosyjski. Praca kilku kolejnych rządów tworzy dziś przestrzeń dla coraz większego bezpieczeństwa gazowego Polski - ocenił też Piechociński.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.