Janusz Olszowski: To decyzja w interesie gmin miedziowych
fot: Jarosław Galusek
- Często mówiono, że ta poprawka była wymierzona przeciwko samorządom terytorialnym. Moim zdaniem, jej odrzucenie jest właśnie ruchem antysamorządowym. Ta ustawa to już niedaleki krok do likwidacji górnictwa węgla kamiennego. Likwidacja kopalń dotknie gminy i dopiero wtedy wszyscy zrozumieją ten błąd - powiedział Janusz Olszowski, prezes GIPH
fot: Jarosław Galusek
Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, komentuje dla portalu nettg.pl decyzję połączonych komisji sejmowych, nakładająca na górnictwo podatek od wyrobisk górniczych.
Posłowie strzelili sobie samobójczą bramkę. Decyzja, którą węglowi parlamentarzyści podjęli 24 lutego może obrócić się przeciwko nim. To rozstrzygnięcie zostało podyktowane ewidentnie interesem gmin miedziowych. Posłanka Pietraszewska, która zgłosiła wniosek o wykreślenie poprawki, uzasadniła to tym, że przepis może spowodować zmniejszenie dochodów gmin z rejonu KGHM Polska Miedź. Przypominam, że KGHM jest jedyną firmą w Polsce, która płaci podatek od wyrobisk górniczych. Propozycję posłanki Pietraszewskiej poparli nasi posłowie górniczy. Dla mnie rzeczą niewyobrażalną jest, że posłowie z Górnego Śląska głosowali przeciw rodzimemu przemysłowi, popierając lobbystów z rejonu Dolnego Śląska, nie licząc się ze skutkami takiej decyzji.
Ideą przewodnią tego przepisu było uporządkowanie sprawy objęcia podatkiem od nieruchomości majątku kopalń zlokalizowanego pod ziemią w ten sposób, żeby zmniejszyć możliwość nadinterpretacji przepisów podatkowych. Nadinterpretacja ta polegała na opodatkowaniu wszystkiego, co znajduje się pod ziemią Teraz obawiam się, że wykreślenie zapisu spowoduje falę roszczeń gmin w całej Polsce, bo oprócz KGHM podatku od wyrobisk nie płaci żadna inna gałąź górnictwa. Ustawa jest obecnie przed drugim czytaniem, przy czym po sposobie prowadzenia obrad połączonych komisji przez posła Wojciecha Jasińskiego można domniemywać, że nie będzie żadnej merytorycznej dyskusji nad projektem ustawy, gdyż pan przewodniczący nie dopuścił do głosu nawet wiceminister gospodarki Joanny Strzelec- Łobodzińskiej.
Dalsze obrady podkomisji będą się odbywać prawdopodobnie na zasadzie automatu. Sprawa jest wstępnie przesądzona i ustalona. To precedens, który może spowodować falę roszczeń gmin związanych z górnictwem węgla kamiennego. W ostatnich miesiącach zaczęła się zmieniać linia orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, który zgodnie z obowiązującym stanem prawnym uchylił decyzję zmierzającą do opodatkowania znajdującego się pod ziemią majątku. To był pozytywny sygnał. Czekamy na rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego, ale ten wykreślony przepis pomógłby w usunięciu wątpliwości związanych z podatkiem i pozwoliłby ukrócić pazerność gmin. Jestem tą sytuacją zdruzgotany. Mogę zrozumieć, że do poparcia poprawki zmuszeni byli posłowie PO, ale nie mogę pojąć, że poparł ją SLD. Poseł Tadeusz Motowidło dwukrotnie głosował za poprawką. W tej sytuacji wystąpimy do wszystkich klubów poselskich z apelem o rozwagę, ale obserwując sposób prowadzenia ostatniego spotkania dochodzę do wniosku, że sprawa jest przesądzona.
Zlekceważone zostało stanowisko Ministerstwa Gospodarki, a minister środowiska nie bronił przedłożenia rządu, tylko zgodził się na zmianę swojego projektu. Wydaje się, że jest to umowa czysto polityczna, której głównym celem jest obrona interesów kilku gmin miedziowych. Mam nadzieję, że przepis zostanie poparty przez następny Parlament, w którym nie będzie posłów głosujących za nałożeniem na górnictwo kolejnego podatku.