Jankowski: Wkrótce prąd w Polsce będzie należał do najdroższych w Europie

Linie energetyczne KK82

fot: ARC

Światowy kryzys spowodował potężne straty koncernów energetycznych

fot: ARC

Pakiet energetyczny wynegocjowany w grudniu, nie daje pewności, że Polska sama będzie mogła dysponować 30 mld zł wpływów ze sprzedaży praw do emisji CO2. Przyjęte rozwiązania naszą gospodarkę obciążają też bardziej niż inne - twierdzi Bolesław Jankowski, wiceprezes zarządu EnergSys, który w latach 1991-1995 brał udział w opracowaniu polityki energetycznej państwa oraz kierował opracowaniem projektu pierwszego Planu Rozdziału Uprawnień do emisji CO2, w rozmowie opublikowanej przez \"Gazetę Prawną\".

Zdaniem Jankowskiego, który nie zgadza się w tej sprawie z rządem, grudniowe ustalenia szczytu UE nie są dla Polski sukcesem, a wręcz będą niekorzystne. Pakiet nie daje pewności że po 2020 roku będziemy mogli sami dysponować wpływami ze sprzedaży przez rząd praw do emisji CO2 (chodzi o ponad 30 mld rocznie). Niewystarczające są też jego zdaniem wynegocjowane odstępstwa od ogólnych reguł handlu emisjami, które będziemy mogli stosować w latach 2013-2020. - Sądzę, że już niedługo energia elektryczna w Polsce będzie należała do najdroższych w Europie, a wtórne tego skutki, czyli osłabienie tempa rozwoju gospodarczego, będą istotne - przewiduje Bolesław Jankowski.

- Stare elektrownie będą emitować więcej CO2 niż nowe, ale będą mniej za to płacić i wobec tego jest pytanie, czy nowe elektrownie będą powstawać. Są dwie możliwości: albo nie będą budowane, bo będą niekonkurencyjne, albo ceny energii wzrosną tak, że będzie się opłacało stawiać nowe bloki obciążone zakupem 100 proc. uprawnień do emisji. Wtedy jednak gospodarce nic nie dadzą darmowe uprawnienia dla części energetyki, bo ceny prądu będą tak wysokie jak w przypadku zakupu wszystkich uprawnień na aukcjach. Nie jest też pewne, że na początek elektrownie dostaną za darmo te 70 proc. uprawnień - mówi Jankowski.

Jankowski komentuje też informację o wynegocjowaniu dodatkowych 60 mld zł ze sprzedaży uprawnień do emisji w latach 2013-2020.
- Kwota 60 mld zł jest moim zdaniem o około 25 proc. przeszacowana, gdyż jest wyliczona dla niewłaściwie przyjętych potrzeb emisyjnych. Uzyskamy raczej niecałe 50 mld zł przy cenie ponad 50 euro/t, czyli około 6 mld zł rocznie. To nam pomoże, ale nie zrekompensuje kosztów wdrażania pakietu, które będą wynosiły 8-12 mld zł rocznie od 2020 roku i później.

Co tak naprawdę pana zdaniem uzyskaliśmy w grudniu w Brukseli? - zapytała \"Gazeta Prawna\".

- Twierdzenie dzisiaj, że uzyskaliśmy czas i środki, żeby przygotować się do obowiązku zakupu 100 proc. uprawnień do emisji w ramach aukcji po 2020 roku nie ma pokrycia w faktach. Żebyśmy nie wiem jak efektywnie wykorzystali następne osiem lat to problem wysokich emisji CO2 nie zniknie i doprowadzi do wysokich cen energii na skutek mechanizmu aukcyjnego, który jest w istocie rodzajem opodatkowania energii elektrycznej. Według raportu organizacji ekologicznej WWF ceny w Polsce będą wyższe niż w Niemczech czy Czechach.


Zdaniem Jankowskiego, należało wywalczyć w Brukseli więcej. W Unii średnio tylko niespełna 30 proc. energii produkowanej jest z węgla, a w Polsce ponad 90 proc. Polska nie musiała się godzić na takie rozwiązanie.
- Wymuszenie stosowania we wszystkich krajach obowiązku zakupu uprawnień na aukcji przez elektrownie uważam za złamanie unijnej zasady proporcjonalności - mówi ekspert.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.