Janina: w sztolni uczą górniczej roboty

fot: Jarosław Galusek/ARC

Uczniowie muszą mieć gdzie zdobywać wiedzę i praktykę niezbędną do startu w zawodzie

fot: Jarosław Galusek/ARC

Jest to jedyna taka sztolnia. Została wydrążona bezpośrednio z powierzchni wyrobisk górniczych dzięki wysokiej skarpie, zlokalizowanej na terenie kopalni Janina (Tauron Wydobycie). Obiekt od pół wieku doskonale służy uczniom, studentom i pracownikom kopalni.

Pomysł jak na lata 60. ub. stulecia był super. Szkoły górnicze powstawały wówczas jak przysłowiowe grzyby po deszczu, a warsztatów było jak na lekarstwo. Początkowo wydrążono w skale kilkumetrowy chodnik. Prace przeprowadzono przy użyciu młotów pneumatycznych i materiałów wybuchowych. Mogli się im przyglądać uczniowie w ramach zajęć praktycznej nauki zawodu. Niespełna 15 lat później ukończono całość inwestycji. Wydrążone wyrobiska, o łącznej długości blisko 640 m i kubaturze 6100 m sześc., wyposażono w różne rodzaje obudowy chodnikowej i ścianowej oraz maszyny i urządzenia stosowane wówczas w górnictwie. Umożliwiało to prowadzenie praktycznego szkolenia uczniów w warunkach zbliżonych do rzeczywistych.

W 1995 r., wraz z likwidacją szkoły górniczej w Libiążu, sztolnia przestała pełnić swą funkcję dydaktyczno-szkoleniową. Udostępniona została zwiedzającym. Odtąd każdy mógł na własne oczy przekonać się, jak wygląda górnicza robota i procesy towarzyszące wydobyciu węgla. Ekspozycje maszyn i urządzeń górniczych uzupełniono o szereg pamiątek i eksponatów związanych z górnictwem i jego historią, których przybywało z roku na rok.

Jednak powrót do kształcenia w kierunkach górniczych spowodował, że od kilku lat sztolnia powraca do swych dawnych funkcji. Obecnie służy nie tylko szkoleniom praktycznym uczniów z górniczej zawodówki. Zdobywają tu również wiedzę praktyczną studenci kierunków górniczych. Na poszczególnych stanowiskach odbywają się ponadto egzaminy kwalifikacyjne w zawodach górnik podziemnej eksploatacji złóż oraz technik górnictwa podziemnego. W sumie każdego tygodnia przez sztolnię przewija się ponad stu uczniów, studentów i uczestników kursów specjalistycznych.

- Uczniowie zdobywają niezbędną wiedzę i praktykę przy wykonywaniu zabudowy podciągów drewnianych i stalowych, obudowy chodnikowej, budowy kasztów, torowiska na podkładach drewnianych, wykonywaniu połączeń mechanicznych taśmy przenośnikowej, zabudowy stojaków ciernych i drewnianych oraz wielu innych czynnościach specjalistycznych - wyjaśnia Remigiusz Małocha, główny inżynier ds. bhp i szkolenia w kopalni Janina.

W najbliższych planach jest oddanie do użytku ponad 20 stanowisk, na których prowadzone będą zajęcia praktyczne oraz przeprowadzane egzaminy kwalifikacyjne w zawodach górnik podziemnej eksploatacji złóż oraz technik górnictwa podziemnego. Dyrekcja kopalni ma również zamiar wykorzystać obiekt do tworzenia multimedialnych materiałów szkoleniowych w formie krótkich filmów rejestrowanych kamerą, a następnie realizowanych techniką animacji komputerowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Transformacja energetyczna Polski: Co czeka węgiel? Kluczowa konferencja już w październiku

W październiku w Zakopanem, pod auspicjami Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk, spotkają się eksperci z najbardziej prestiżowych ośrodków naukowych naszego kraju. W centrum uwagi pojawią się zagadnienia związane m.in. z bezpieczeństwem energetycznym, rynkiem surowcowym i dekarbonizacją.

Grzegorz Wacławek o przyszłości PGG: Nie możemy zaklinać rzeczywistości

Czy mamy zamykać? Czy mamy rozwijać? Czy mamy coś zmieniać? To dylematy, przed którym stoi Polska Grupa Górnicza, ale i górnictwo w całej Europie – mówił podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” Grzegorz Wacławek, wiceprezes PGG ds. restrukturyzacji. - Restrukturyzacja i moje zadanie tak naprawdę polega na tym, bym odpowiedzialnie przygotował spółkę do zmiany. Do tego, by się dostosowała do tych zmian gospodarczych, które czekają region - dodał wiceprezes.

Likwidacja kolizji elektroenergetycznych na obszarze Tauron Dystrybucja – perspektywa wykonawcy

Na Górnym Śląsku, w Zagłębiu Dąbrowskim i w większej części województwa małopolskiego dominującym operatorem systemu dystrybucyjnego jest Tauron Dystrybucja. Praktycznie każda likwidacja kolizji elektroenergetycznej w tym regionie – przy inwestycji drogowej, deweloperskiej, przemysłowej czy nowej farmie PV – odbywa się więc w jego procedurach i pod jego nadzorem. 

Od lanosów i futer dla żon górników do „przegranego życia”. Jak zapamiętałem transformację na Śląsku

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem słowo „transformacja” w kontekście przemian naszego regionu? Nie potrafię sobie tego przypomnieć. Nie pamiętam konkretnego wywiadu, artykułu czy filmu, który by mną wstrząsnął i sprawił, że nagle zrozumiałem, czym ta transformacja jest lub jak powinna bądź też nie powinna wyglądać. Doskonale pamiętam jednak moment, w którym po raz pierwszy byłem obserwatorem jej realnych, często dramatycznych skutków, oczywiście nie znając wtedy jeszcze samego pojęcia „transformacja”.